• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipiec 2008

Ja rowniez mam tendencje bardziej do placzu niz krzyku:tak:Po ciazy zrobilam sie jeszcze jakas taka bardziej rozchwiana ,placzliwa:baffled: byle co potrafi mnie doprowadzic do potoku lez:baffled:
Surv milego relaxu w kinie dla Ciebie i Florki:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
no to chyba jakaś "magia przedświateczna" na nas działa, tyle, że zamiast spokojne to my nabuzowane łazimy:-)
Tymek ostatnio moj zły nastrój znakomicie wyczuł i też marudził jak nigdy, więc staram się nie dąsać tylko po wygarnięciu bóli przechodzę do porządku dziennego;-)
zresztą nie lubię łazić po domu obrażona - ale na przeprosiny cierpliwie czekam:-) a jak nie wpadnie na pomyśł, że się należą to sama się upomnę:-D
surviv życzę spokojnego seansu z Florcią i spokoju;-)
teraz moje małe szczęście śpi a ja zabieram się za listę prezentów - najpierw pomysł a później do dzieła!
 
No ja przed ciążą w ogóle nie byłam płaczliwa , ale teraz to normalnie jestem płaczącą maszynką. Bardzo szybko się rozklejam i rozczulam co przed ciążą było nie do pomyślenia. Jednak co do awantur to do końca trzymam zimną krew najwyżej później szlocham w łazience:-(
 
Ptaszyna zazdroszczę! :tak: Ja muszę choćbym nie chciała :-) Ostatnio gdy wypominałam mężowi że coś przegapił był tak szczerze zadziwiony że wogóle mam o to żal bo to przecież ja "zbyt późno mu zorbiłam awamturę". Hmmm..... czyli wychodzi na to że musze krzyczeć i to jeszcze na czas! ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry