hej ja na sekunde
siostra mi przyslala-poczytajcie jak macie ochote sie posmiac
Według najnowszych badań przeprowadzonych przez międzynarodowych psychologów są dwie
główne przyczyny, dla których mężczyźni spędzają wieczory w knajpie:
> 1) Nie mają kobiety
> 2) Mają kobietę
>
> Jaka jest definicja odważnego mężczyzny?
> To facet, który wraca zalany w trupa do domu, przy tym koniecznie pokryty na całym ciele szminką różnych kolorów, pachnący damskimi perfumami, i który podchodzi do żony, daje jej soczystego klapsa w tyłek, a potem mówi:
>- Ty jesteś następna, grubasku...
>
> Mąż i żona jadą przez wieś samochodem.
> Nie odzywają się do siebie, bo są świeżo po kłótni.
> Nagle żona spostrzega stadko świń i pyta pogardliwie męża:
> - Twoja rodzina?
> - Tak, teściowie!
> Koleś postanowił się żenić, idzie rozmawiać ze swoja matką:
> - Mamo, zakochałem się i będę się żenił, ona też mnie kocha i
będzie nam wspaniale.
> - Eh, no dobrze, ale muszę ją poznać.
> - To ja ją przyprowadzę, ale przyprowadzę też dwie inne koleżanki a ty zgadniesz, która jest moją wybranką.
> - Niech i tak będzie.
> Następnego dnia typ przyprowadza trzy laski. Dziewczyny siadają na kanapie, naprzeciw nich staje mama kolesia, przypatruje się chwilkę
>
> - To ta ruda pośrodku.
> - Dokładnie. Skąd wiedziałaś?
> - Bo juz mnie wkurwia!
>
> Skazali gościa na śmierć. Jednak był tak gruby, że się nie mieścił
na krześle elektrycznym. Zarządzili dietę. Po tygodniu o chlebie i
wodzie-koleś zamiast schudnąć, przytył 10 kilo. Na krzesło nijak się nie mieści.
> Zarządzili tylko wodę - znów przytył 10 kilogramów. Postanowili
nic mu nie dawać. Kolo zamiast chudnąć, poprawił się o10 kg.
> - Co jest, czemu nie chudniesz?
> - Jakoś ***** nie mam motywacji...
>
> - Wczoraj wyznałem wszystkie grzechy swojej dziewczynie.
> - I co?
> - Nie pomogło, za trzy tygodnie ślub.
>
> Spotyka się dwóch mężów:
> - Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
> - Jeszcze nie, zamknęła się w łazience...
> Przed porodówką stoi tatuś i drze się do ślubnej, wychylającej się oknem na czwartym piętrze:
> - Urodziło się?
> - Urodziło.
> - A co: chłopiec czy dziewczynka?
> - Chłopiec.
> - A do kogo podobny?
> Żona macha ręką:
> - Nie znasz...
>
> Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
> - Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
> - Wal się pan!
> - To może za tysiąc?
> - Nie jestem dziwką!
> - A za 10.000 zł?
> Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
> - Dobrze, ale nie tu.
> Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać,
> pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona
> kobieta
> powiedziała:
> - To ugryzie pan czy nie?!
> - Nie, trochę drogo...
>
> -jaka jest w Polsce kara za pedofilię?
> - Przeniesienie do innej parafii!
>
> Blondynka do swojego chłopaka:
> - Słuchaj. Znamy się już bardzo długo. Może przedstawiłbyś mi
swoją rodzinę?
> - Chciałbym, ale żona z dziećmi wyjechała
>
> Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do
niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety:
>
> - Bardzo mi się spodobałaś, nie spierdol tego.
>
> Mąż siedzi przy komputerze, za jego plecami żona.
> Żona mówi:
> Â - No weź, puść mnie na chwile, teraz ja sobie posurfuje po
> internecie...
> A mąż na to:
> - No żesz ***** mać! Czy ja Ci wyrywam gąbkę z ręki jak zmywasz
> naczynia?!
Jasio, pisząc wypracowanie, pyta ojca:
> - Tato, jak się powinno pisać: Królowa Lodu, czy Królowa Loda?
> - To zależy, synu, czy chcesz żeby była postacią negatywną, czy
> pozytywną ...
> Para zakochanych spaceruje po parku:
> - Kochany, pocaluj mnie jak Romeo piekną Julie...
> - To znaczy?
> - Hmm... a moze przytul jak Abelard swą Heloize...
> - Czyli jak?
> - Jak, jak, jak,..., Srak *****! Czytales cos w ogole kiedys?
> - Tak! Naszą Szkape. Ugryźć Cię w dupę?
>
> Lekarz telefonuje do pacjenta:
> - Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą, drugą złą. Którą chce pan
najpierw usłyszeć?
> - Dobrą.
> - Zostało panu 7 dni życia.
> - A ta zła wiadomość???
> - Od 6 dni nie mogłem się do pana dodzwonić
>
> Blondynka u doktora:
> - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił!
> - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią...
> - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał!
> - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił!
> - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem.
> - Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął!
> - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże,
jak to boli!
> - Który to konkretnie?
> - A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie...
>
> Starsza kobieta udała się do kościoła, ale zapomniała różańca.
Kłopot duży, bez paciorków ani rusz.... Tymczasem w ławce przed nią
zasiadł stary, suchy i przygarbiony dziadek. Przesuwając dłoń po jego
> kręgosłupie, sprytna kobieta postanowiła wykorzystać jego
wystające kręgi jako paciorki........ Â Gdy już skończyła, dziadek odwrócił
się i teatralnym szeptem powiedział: Â -Teraz medalik ucałuj

>
> Syn pisze list do matki:
> "Droga Mamo! Urodził mi się syn. Żona nie miała pokarmu, wzięła
mamkę Murzynkę, więc synek zrobił się czarny." Matka odpisuje: "Drogi
Synu!Gdy Ty się urodziłeś, również nie miałam mleka w piersiach.
> Wychowałeś się na krowim, ale rogi ci wyrosły dopiero teraz."
>
> Hrabia mówi do Jana pocierając palcami:
> - Janie, czy to jest ***** czy plastelina?
> Jan bierze na palec i wącha.
> - Hrabio, to jest *****.
> Na to Hrabia:
> - No tak. Bo niby skąd w mojej dupie plastelina
> Przychodzi facet do lekarza:
> - Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie
pomaga.
> - Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić,
> ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi.
> Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu
coś do tyłka.
> - OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co 12
godzin przez najbliższe trzy dni.
> Wieczorem gościu próbował samemu sobie poradzić, ale jakoś mu się
nie udawało. Poprosił więc żonę o pomoc. Odwrócił się, ściągnął
spodnie i wypiął dupsko. żona jedną rękę położyła na jego ramieniu, druga
> natomiast zaczęła wkładać mu czopek.
> - O ku**a! - wrzasnął w pewnej chwili facet.
> - Co się stało kochanie, zabolało cię?
> - Nie, ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie ręce
>na moich ramionach.
>
> Na pustym jeszcze placu budowy brygadzista staje przed
robotnikami i
>mówi:
> - Panowie rozpoczynamy i pamiętajcie: budujemy solidnie, bez
fuszerki,bez wynoszenia na lewo materiałów. Budujemy najlepiej jak umiemy,
bo budujemy dla siebie.
> - A co to będzie? - pyta się jeden z robotników.
> - Miejska Izba Wytrzeźwień