Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
.
heheh moj tez pewnie by cala filozofie przedstwail jakie lowienie ryb jest fantastikofaceci sa niesamowici, byscie slyszeli dialog Post i mojego M jak go pytala co on widzi w tych rybachubaw po pachy
moj tak sie podniecil jak wczoraj 4 zlowil,ze o niczym innym nie mowil przez caly dzien![]()



Nasze dodam, tylko muszę znaleźć czas, bo teraz trzeba poodwiedzać stęsknioną rodzinkę (tzn. babcię
).
Ja raczej spokojna jestem, ale się na nią wydarłam
Oczywiście poryczałam się, M. poszedł do jejmatki, coś im nagadał, te wkurzyły sie, poszły do recepcji i przeniesiono ich w inne miejsce
Chwała dla hotelu
Zosia na plazy szalała i zbierała kamyczki, muszelki, obgryzione kolby kukurydzy
i pewnego dnia robię jej zdjecia, ale zaniepokoiła mnie jej zafascynowana minka i okazało sie, że znalazła szerszenia na plaży
Lekko oszołomiony, ale żywy
A ja fotki jej robię
Zareagowałam szybko, ale omal zawału nie dostałam
Dobrze że do buźki nie wzięła, bo dżdżowniaca i slimak omal tam nie wylądowały! Ciekawe są te instynkty - jak sie nie ruszały, nie brała do buzi, tylko zaczeły się ruszać, od razu;-)

Dobrze, że wakacje udane. Druga przygoda (z szerszeniem) mrożąca krew w żyłach. Chwała Ci za to, że szybko zareagowałaś. Co do sytuacji w hotelu, to ludzie są średnio normalni. Nie przejmuj się. Podejrzewam, że ja też bym się po wszystkim popłakała. Strasznie mi takie historie podnoszą ciśnienie

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że spora część społeczeństwa zachowuje się tak, jakby sami nigdy nie byli dziećmi. Tia............... od razu się tacy duzi i głupi urodzili. Ech.................skąd to się bierze???

Pogoda była piękna. Delegacja w składzie Marcin i Julka bawili się wyśmienicie (wkleję foty na zamkniętym). Dzisiaj impreza u Marcela. też idę do pracy, ale kończę wcześniej, delegacja po mnie przyjeżdża i suniemy na party. Szkoda, że pada

Pewnie bedziemy szaleć we wnętrzach, a nie w ogródku. Co tam - też będzie fajnie





My w hotelu sasiadowalismy z rodzicami ktorzy mieli 10latka i jak on dawal czadu, kryczal ze sie zabije ze nienawidzi wakacji,rodzicow fakt nie bylo to przyjemne tzn sluchanie tego ale nigdy mi do glowy by nie przyszlo isc na skarge przeciez rodzicom tez milo nie bylo i pewnie starali sie go uspokoic
:-) aż się nie chce wierzyć że to weekand....
a ta przygoda z szerszeniem
kurcze, dobrze że szybko zareagowałaś!
ja też nie wiem co oni w tym widzą
i imprezka będzie:-)
to się chyba jeszcze nie zdarzyło...




cudownie:-)
.