Cześć Kobietki!
Zaglądam tu do Was czasami, ale raczej tak biernie:-) Ostatnio mam takiego lenia, że po powrocie z pracy nawet nie chce mi się włączyć komputera...
Troszkę się zmartwiłam, jak poczytałam o cytomegalii:-( Muszę niedługo zrobić praktyki na studiach- no i część tych praktyk musi być w przedszkolu :-( Sama nie wiem co z tym zrobić... Muszę pomyśleć i wykombinować to jakoś inaczej.
Jeśli chodzi o śluz, to widzę, że mój nie odbiega od normy. A już zaczęłam się ostatnio zastanawiać czy tak to powinno wyglądać.
Jak tak czytam o tych wszystkich badaniach, które robicie, to jestem w szoku. Mój lekarz jeszcze nic mi nie kazał robić. No a teraz poszedł na urlop. Byłam w piątek na kontroli i trochę mnie lekarz zmartwił:-( Powiedział, że pęcherzyk ładnie rośnie - już 15 mm :-). Ale za to stwierdził, że jest ułożony dość nisko. A w takich sytuacjach statystycznie częściej dochodzi do poronień. I przepisał mi Duphaston. Do dwóch tygodni powinno się wszystko dobrze ułożyć. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Muszę się teraz oszczędzać i trochę mniej pracować.
Ale na poniedziałek mam umówioną wizytę u lekarki, do której chcę docelowo chodzić przez całą ciąże. Zobaczymy czy ona mi da skierowanie na jakieś badania.
Życzę Wam spokojnego wieczoru, mało nudności i dużych brzuszków...:-)