Drogie lipcóweczki

Ależ Wy jesteście aktywne na forum - pięknie!!!
Ja mimo, że siedzę w domku to mam tyle zajęć, że nie często tu zaglądam. Ale jak juz siądę to z pół godzinki siedzę i czytam zaległe posty!
Witam wszystkie nowe forumowiczki życząc dużo zdrówka i spokoju:-)
Mnie już nastrój świąteczny dopadł. Stroję mieszkanko, wybieram ciasta, które zrobię. W tym roku pierwszy raz robię sama Wigilę u nas w domku! Będą moi rodzice, teściowie oraz brat z żoną i 1,5 roczną bratanicą. Już zrobiłam uszka i zamroziłam (jedyne co robię wcześniej i zamrażam), dziś ukisiłam barszczyk oraz zagniotłam ciasto na pierniczki! A jeszcze tyle do zrobienia. Od poniedziałku to już będzie całkowite szaleństwo. Prezenty już mam prawie wszystkie kupione! Ale to wszystko dzięki temu, że mam teraz tyle czasu i wszystko mogę spokojnie zaplanować i zorganizować! No przyszłe Boże Narodzenie nie będzie już takie łatwe;-)
Dzisiaj wybrałam się do mojej przyjaciółki, mamy trzymiesięcznego synusia!!! Dopiero pamiętam jak przyjaciołka pochwaliła się, że będzie mamą, we wrześniu urodziła, a teraz mały ma już 3 miesiące i jest już taki fajniutki i coraz bardziej "kuma"
Tak się na niego patrzyłam i chciałabym żeby nasze maleństwo było już z nami. Ale co tam te troszkę ponad 6 miesięcy minie jak z bicza strzelił (mam przynajmniej taką nadzieję - tu chyba coś mogą powiedzieć dziewczyny, które są już mamami). Jak już się pewnie urodzi i zacznie szybko rosnąć, będę chciała czas zatrzymać, żeby jak najdłużej cieszyć się każdą chwilką z dzidzią!!!
Dziewczynki! Co do mężusia;-)to stwierdzam, że chyba mam ogromne szczęście. Bardzo mi pomaga, wspiera, non stop mówi, że jestem śliczna (chociaż moje lustereczko mówi co innego;-)), a przede wszystkim bardzo się cieszy, że będzie tatą. U nas to chyba właśnie on szybciej dojrzał do decyzji o dzidziusiu niż ja, namawiał mnie, aż w końcu mój instynkt sięgnął zenitu i ja również zapragnęłam maleństwa ponad wszystko! Mąż jest 3 lata starszy i być może dlatego, chociaż czasem facet jest starszy o 10 lat lub więcej i dalej ma wątpliwości
Magdusia - brzusio masz prześliczny:-) Myślę, że pod wieczór mój jest podobny. Rano prawie wogóle nic nie widać:-) Mam jednak wrażenie, że mnie bardzo się poszerzyly boczki

No ale co tam, będę miała masę czasu aby się ich pozbyć!!!
Goteczka - bardzo się cieszę, że z maleństwem wszystko w porządeczku!!!
Anyżówko - ja zażywam, wdłg zalecenia lekarza, jednego dnia feminatal N, kolejnego folik i tak sobie zamieniam;-)
Pozdrawiam Was serdecznie!!!