dmuchawiec
lipcóweczka'09,
Uuuuuuuu.....kochana, to nie zazdroszczę
Oby dzisiaj było lepiej.
A moja Zosia spi mi na kolanach. Obudziłam ja jak planowałam, najpierw bek straszny, a potem mały flaczek sie zrobił z mojej córci-zasnęła i nic na nia nie działa. I co ja mam poczac? Jak dalej tak pojdzie, ze bedzie zasypiac dopiero ok 22-23ej to ja chyba trupem padne
.

Oby dzisiaj było lepiej.
A moja Zosia spi mi na kolanach. Obudziłam ja jak planowałam, najpierw bek straszny, a potem mały flaczek sie zrobił z mojej córci-zasnęła i nic na nia nie działa. I co ja mam poczac? Jak dalej tak pojdzie, ze bedzie zasypiac dopiero ok 22-23ej to ja chyba trupem padne
.
A to że piszesz o Tomim mnie wydaje się i naturalne i interesujące bo masz bardzo dzielnego i mądrego synka, a poza tym to forum jest właśnie po to żeby opisać wszystko co człowiekowi na sercu leży. Pisz kochana:-)
Ja tam mam wprost przeciwnie, Tośka wstaje o 6, a ja próbuję ją zmusić do snu chociaż do 7. Bo potem już o 10 jest zmęczona idzie spać na krótko a wieczorem jest tragedia bo pada już na nosek a zasnąć nie może i jęczy. Może jednak odpuść Zosi rano a próbuj ją wieczorem wcześnie kłaść. Wtedy teoretycznie powinna też byc wcześniej wyspana.