reklama

Lipiec 2009

Iwon
niestety to jeden z takich małych szpitali który zatrzymał się dawno temu, co mnie zdziwiło że np ginekologię odremontowali a porodówka pamięta bardzo dawne czasy, choć to właśnie porodówka powinna być chyba w lepszym stanie..
raz jak oglądałam w tvnie program o porodówkach, to jakaś położna mówiła ze teraz są zupełnie inne warunki niż jak rodziły nasze mamy, aż mi się śmiać zachciało jak pomyślałam o naszym szpitalu, zresztą takich szpitali na pewno jest w polsce więcej, wiadomo w dużych miastach jest lepiej i jest wybór a na tym wschodnim zaścianku Polski to ze wszystkim jest nie najlepiej...
w tym szpitalu znam wszystkich lekarzy i większość jest ok, jednak trochę mam obawy bo było kilka przykrych sytuacji ale chcę wierzyć ze u mnie będzie wszystko dobrze i nie będzie komplikacji
ale nie mam ochoty jechać do szpitala odległego np o 70 km bo to trochę kłopotliwe i z odwiedzinami, i w ogóle jak zacznę rodzić to nie pojadę nie wiadomo ile do szpitala, nawet nie wiem czy by mnie przyjęli...
po prostu chcę urodzić mojego synka i nie myśleć o tym
a po porodzie u nas na salę nie ma prawa nikt wchodzić, odwiedziny są w małym pokoiku, więc po porodzie kobiety są zdane na położne i siebie

Juluszka
ja bardzo szybko poszłam do lekarza, bo byłam po poronieniu i się martwiłam ale kartę ciąży mam od 11 tygodnia, więc gdyby to było zależne tylko od karty ciąży to też miałabym problem, ale będzie można przedstawiać zaświadczenia od ginekologa że była opieka lekarska od 10 tyg. poza tym myślę że prywatnie u lekarza nawet jeśli przegapi się ten to myślę że da się to załatwić
ale faktycznie bywa że czasem ciąża przebiega bezobjawowo a nawet są objawy wskazujące na jej brak, poza tym są kobiety z problemami które nie mają okresu po kilka miesięcy i mogą nie podejrzewać ciąży zupełnie...
o takich sprawach chyba nie pomyśleli, zresztą w ogóle u nas większość ustaw jest nie przemyślana albo jest tak pomyślana żeby chronić konkretne tyłki a części zaszkodzić

Valija
też myślę że dam radę;-) nie ja pierwsza i nie ostatnia tam będę rodzić, najważniejsze żebyśmy z maluszkiem pokonali to bez kłopotów i szybciutko wrócili do domku:-)
no ja się właśnie zastanawiałam jak to będzie po porodzie, nie chcę zaraz wpaść z drugim dzieckiem, mała przerwa by się przydała, u nas będzie problem tym bardziej że nie stosowaliśmy za bardzo antykoncepcji, współżyliśmy tylko w dni nie płodne, a w płodne jak się dało wytrzymać to się wspomagaliśmy gumkami, ale miałam cykle jak w zegarku, a po porodzie to nie wróci tak od razu a poza tym skąd będę wiedziała czy mam już owulację czy nie:baffled: pewnie trzeba będzie wrócić do gumek, choć nie cierpię tego, ale jakoś nie jestem przekonana do antykoncepcji hormonalnej
będzie problem

strasznie mnie zaskoczyło to co piszesz, że są kobiety które uważają się za złe matki z powodu cesarki, to co powinny o sobie pisać matki dzieci adoptowanych w takim kontekście?? ja nie uważam że cesarka jest zła, ale nie zdecydowałabym się na nią sama bo boję się komplikacji to jest w końcu poważna operacja, ale tak samo boję się komplikacji po porodzie sn, bo również mogą być, ale większy strach we mnie jest przed cesarką

i muszę się pożalić bo zaliczyłam pierwsze ciążowe rozstępy, bałam się rozstępów na brzuchu i piersiach więc te miejsca smarowałam kremem na rozstępy, a te cholerki wyskoczyły mi na tyłku i na udach z tyłu:( nie widziałam ich więc nie wiem od kiedy je mam, ostatnio mąż się mnie pyta co to takie czerwone mam, wzięłam lusterko i załamka:( nie dość że mam koszmarny cellulit to jeszcze to

uff rozpisałam się;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Iwona - ja niestety ez nie umiem trzymac jezyka za zebami i dlatego nie prowadze praktyki klinicznej ;-) Ale jak sie ktos pyta co robie i mowie ze jestem psychologiem to zwykle zaczynaja sie zwierzenia i stad wiem o traumach roznych ludzi :-)

Przepraszam ze sie unioslam ale jak mowie o cesarce to widze krzywe miny i na serio czuje sie udreczona - mieszkam pod Krakowem i jak sie sasiadki pytaja o pord to juz nic nie mowie bo nie mam sily tlumaczyc ze moja ciaza, moje dziecko, moja pochwa :-) Powoli zaczynam sie czuc sfrustrowana i troche sie wyzylam za co przepraszam :baffled:

Fioletowa - zaintrygowalas mnie ta persona - zaraz zaczne googlowanie - dzieki kochana za inspiracje :-) Wolalabym bez hormonow a gumek nie lubie bo mi smierdza :baffled:

Robaczek - rozstepy sie zdarzaja (oczywiscie juz zaliczylam wizyte w lazience czy sama nie mam na tylku :-D A ja wam musze powiedziec ze w ciazy robie dwa razy w tygodniu taki delikatny peeling, smaruje sie dwa razy dziennie kremem Pharmaceris i uwaga - zaczely mi sie rozjasniac te rostepy ktore mialam a nowych nie ma - chyba tuy faktycznie dzialaja geny i regularne masowanie i kremowanie...

Uff, dzis szukalam wozka i oczywiscie nie wybralam ale za to chyba wybralam meble do pokoju malego - BABY VOX sklep internetowy - meble dziecięce, wózki dla dzieci, dodatki do mebli, meble dla dzieci Do tego oczywiscie ladna posciel, baldachim itp :tak: Moj maz juz zapowiedzial ze bedzie trzepal nadgodziny by na to zarobic :-D
 
czesc Dziewczynki:-)
ja wlasnie wrocilam z pierwszych zajec szkoly rodzenia i powiem Wam ze nie dowiedzialam sie niczego nowego:-p strata czasu:-p
widze ze tu ostra dyskusja o porodach rodzinnych :tak:
zaczynam coraz czesciej myslec o porodzie i zaczyna mi sie powoli udzielac strach, stres i obawy... chcialabym juz to miec za soba:-)
a co do bycia 'matka' po porodzie przez cc i porodzie naturalnym - to nie widze zadnej roznicy - ludzie zloci - matka jest matka niezaleznie od tego ktoredy wyszlo Dziecko!;-)
 
Ostatnia edycja:
Valija sąsiadki niech wtykają swoje noski nie powiem gdzie....:wściekła/y:
A Ty się kobieto nie stresuj tak.:-) I wiesz jako psycholog że wygadanie się pomaga więc nawijaj jak czujesz taka potrzebę.;-) My tu tez czasami przecież jak psycholożki jesteśmy dla siebie.:-D:-D


a co do bycia 'matka' po porodzie przez cc i porodzie naturalnym - to nie widze zadnej roznicy - ludzie zloci - matka jest matka niezaleznie od tego ktoredy wyszlo Dziecko!;-)


A ile jest mam które po SN wpadają w depresje i nie potrafią się zaopiekować dzieckiem... A o współżyciu ze swoim mężczyzną już nie wspomnę....
 
Ostatnia edycja:
Robaczku ja tez bede rodzila w takim prl-owskim szpitalu. wczoraj jak zobaczylam lozka na porodówce to zaczelam sie zastanawiac czy przypadkiem jeszcze moja mama mnie na nich nie rodzila. jest jedno nowsze lozko, ale tylko jedno, podobno starosta od roku obiecywal dac kase na nowe ale jakos na obiecankach sie skonczylo. do porodów rodzinnych jest na szczescie osobna salka. jest tylko jedna pilka do skakania. nawet moj maz sie spytal czy jak jest wiecej rodzacych to jak one sie nia dziela??? ale podobno tak jest ze jak przychodzi porod to juz sie nie zwraca uwagi na nic.
ja ten szpital wybralam bo tam pracuje moj lekarz, to raz, znam reszte lekarzy i wiem czego po kim oczekiwac. i oczywiscie polozne. szpital jest stary ale opieka jest dobra.
 
IWON - mi chodzi wlasnie o takie sytuacje jak pisze JULUSZKA. nie zawsze na pierwszej wizycie lekarze zakladaja karte. czesto jest tak, ze kobiety trafiaja szybko do gin., ale ten lekarz nie prowadzi pozniej jej ciazy ,z roznych powodow. Ja tak tarfialm do swojego lekarza gin. Dal mi skierowania na wszystkie badania jak to na poczatku ciazy, ale powiedzial, zebym znalazla innego lekarza do prowadzenia ciazy, gdyz do niego ciezko sie dostac - trzeba 1,5-2msc czekac na wizyte. Powiedzial mi,ze w ciazy jest roznie i lepiej,zebym miala kogos kto ma czesciej wolne terminy. Karty mi nie zalozyl. Oczywiscie to nie bylo splawienie, tylko racjonalne podejscie. W ciazy tez do niego chodze (co 2,5 msc) kontrolnie z innymi problemami, ale zawsze jest przygotowany do wizyty i wie z karty jak moja ciaza przebiega. Wiec jak dostalam skierowania na wszystkie badania to spokojnie moglam isc po12tyg ciazy do lekarza na prowadzenie ciazy.
Wielu lekarzy tez prosi o przyjscie dopiero po ktoryms tyg, ciazy, bo te pierwsze tyg. uwazaja za ciaze niepewna (tzn. obciazona duza szansa poronienia) i nie zakladaja kart.
A wg. tej ustawy to ma byc zalozona karta. Moze chca regulowac tez nielegalne aborcje??
Teraz to dopiero beda kolejki i terminy do gin. :confused2:
Iwon a co do porodu rodzinnego to mi tez w duzym stopniu chodzi o moj charakter. Ja niecierpie jak cos mnie boli itd., a ktos siedzi przy mnie i chce mi pomoc, stara sie, ale wiem,ze nic nie moze zrobic. I taka sytuacja jest dla mnie niekonfortowa, wiec ja to wole sama:-D.Jak mialam biopsje w narkozie robiona to tez nikomu nie pozwloilam ze mna jechac. Sama tez chcialam wracac tego samego dnia do domu, ale lekarz powiedzial,ze jak chce wyjsc tego samego dnia to pod warunkiem,ze ktos po mnie przyjedzie. No i Losia poprosilam,zeby przyjechal na samo wyjscie,zeby lekarz mnie wypuscil hehe

VALIJA - no wiesz, ja po tym jednym zlotym strzale, to mam teraz traume :-D i antykoncepcja bedzie u mnie wstrzemiezliwosc :-D:-D:-D A tak powaznie to polozna jakos uczyla nas, ze jak sie w odpowiednich odstepach karmi piersia i cos tam jeszcze - to jest to pewnien rodzaj antykoncepocji. Nie pamietam o co chodzilo, bo ja jakos tego nie zakodowalam. Dla mnie wszystkie metody naturalne to nie antykoncepcja ,tylko raczej jak zaplanowac ciaze :tak: Tabletki antykoncepcyjne przy karmieniu odpadaja (chyba jakeis tam specjalne sa jak sie karmi:confused2:)

OO kolezanko po fachu dobrze napisalas !! Tez dostaje szalu, jak slysze takie durne gadanie! Zamiast szukac faktycznej przyczyny braku wiezi z dzieckiem, to te biedne kobiety zwalaja wine na porod przez CC i nic w kierunku poprawy wiezi nie robia, bo przeciez to wina CC :-D:-D:-D
I nie ma sie problemow z karmieniem po CC. Tylko my tak to sobie juz wmowilysmy i tak sie nastawiamy . Zawsze trzeba miec na co zwalic. Znacznie gorszym wrogiem karmienia jest nasza psychika i jak sa jakies problemy w karmieniu to wiele kobiet sie poddaje. Sa tez jakies problemy w budowie sutkow itd. I ponic ja wlasnie z tego powodu nie bylam przy cycu. Bo moja mama maila za male sutki i byl problem z karmieniem.
Ja tez mam bardzo male i wklesle sutki i zastanawiam sie czy to nie bedzie problem podczas karmienia?? podobno sa jakies cwiczenia na to. Wiecie moze jakie???
 
Hej kobitki witam się i ja.
Nadrobiłam ten wątek w końcu. Ja na razie poród drogami natury, jak będzie trzeba to wspomagacze i jak nie wytrzymam to pewnie też będę błagać o CC. Ale na razie jestem nastawiona optymistycznie, że pójdzie wszystko szybko i sprawnie. A i raczej bez znieczulenia chyba że CC i ogólne, bo cholernie sie boję wbijania igły w mój jedyny i prywatny kręgosłup!!!
Witam nowe forumowiczki lipcowe a tymczasem pomykam na inne wątki:-)
 
stopi69
ja ci powiem że karmić można chyba każdą piersią ja mam np płaskie brodawki tzn są ciut uwypuklone na zimnie lub coś w tym stylu ale tak ogólnie są płaskie równe z otoczką i synka karmiłam bez problemu i tak nie dajesz brodawki tylko brodawkę z otoczką :) i żadne ćwiczenia nie były mi potrzebne!!:)
 
Miałam wiadomość napisaną w odpowiedzi na post Stopi ale mi korki wywaliło. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Drugi raz nie napiszę tego samego.... :no:

Stopi ja karty ciąży tez właśnie nie miałam na pierwszej wizycie zakładanej.... Przy pierwszej ciąży dopiero po 12 tc. Ale skoro oni zmieniają zasady pobierania becikowego to muszą i zmienić postępowanie lekarzy....
Ale jak pisała już Robaczek najważniejsze przy pobraniu becikowego będzie zaświadczenie od lekarza a nie karta ciąży.
My na szczęście nie mamy czym się stresować i każda dostanie swoje.;-)

Acha, pytałam mojego lekarza o ZZO... Czy wykonują je w szpitalu gdzie chcę rodzić?? Odpowiedź była bardzo jasna : NIE!!:crazy:
Za dużo problemu, trzeba się wcześniej umawiać bo nie ma anestezjologów.... i coś tam jeszcze....
Przyjęłam to ze spokojem ale swoje zdanie na ten temat mam. Bo cholera kasę dostają od NFZ a potem łaskę robią.... :angry:
 
reklama
Robaczku ja mam rozstepy na piersiach praktycznie od pierwszego m-c (biust zmienil mi sie z tygodnia na tydzien o dwa rozmiary), w zeszlym m-c pojawil mi sie jeden pod brzuszkiem, a teraz mam ze trzy male pod brzuszkim o na boczkach (na oponce) juz widze, ze tez mi sie zaczynaja robic, a to wszystko po tym jak dwa razy dziennie smarowalam (i z reszta nadal smaruje) sie kremami :-( no coz powoli przestaja juz mnie ruszac te moje rozstepy, poprosu niedlugo bede wygladac jak zebra :-D
Valija mebelki jak z bajki :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry