reklama

Lipiec 2010

reklama
Oj tak... ja zamiary również wygórowane miałam, szczególnie ze do słodyczy mnie nie ciągnęło. Teraz również słodyczy raczej nie, ale jak mam chwilę... teraz wciągam kasztanki i żadna siła mnie przed tym nie powstrzyma ;-) A co do nerwów... Sama siebie nie poznaję, obrażam się o byle co, burczę albo po prostu płaczę po kątach żeby nikty nie widział....[/QUOTE]

no u mnie z jedzeniem słodyczy nie ma jak narazie żadnego problemu a szkoda:sorry:
 
na moje to by nie podziłało on musi mieć mięcho i ziemniaki, reszta się nie liczy:rofl2:
U mnie poszliśmy na kompromis, ja zjadłam kalafiora, a mój mąż kalafiora i nóżki kurczaka. Ale pewnie wiecie jak to działa, jak ktoś z boku mówi odżywiaj się dobrze i chętnie uraczył by cię czymś czego akurat w tym momencie nienawidzisz.
 
ah te zachcianki, a to wogole nie moge patrzec na jedzenie..z rana to najgorzej , nie mam mdości tyle , że nie chce mi się jeść ani patrzec na jedzonko , ale na obiad zjadam fasolkę, cakiem inaczej przechodze tą ciąże w porównaniu zotatnią:)Emih chodzędo gina w Gdyni , ale jestem mieszkam hen hen w stronę pucka:)
 
dziewczyny czy któraś z Was ma kolczyk w pępku?bo jestem ciekawa czy powinnam go już wyciągnąć?kurcze przedtem o tym nie myślałam a jestem do niego przywiązana:sorry:mam nadzieje, że później mój pępek niue będzie wyglądał jakby to przez niego przeszedł dzidziuś:cool2:
 
Claudia sz5- ja też mam kolczyk,na razie nie myślałam o nim,spytam lekarza kiedy wyciągnąć,albo Ty spytaj swojego bo ja mam następną wizyte za 3 tyg
Co do kremów to jeszcze nic
 
reklama
Nie wiem co mam robić dziewczyny.... Wszystko mi się posypało.... Z pięknego wspaniałego życia zostały tylko zgliszcza.... Dzisiaj już mój eks powiedział że będę samotną mamą bo jemu tatusiowanie się znudziło nie wiem co mam teraz robić jak się zachować:sad::sad::sad::sad::sad:

Wszystko mi się posypało.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry