Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Jednoznacznie Ci nie powiem bo u nas była kolka od 3 tygodnia,(prężyła się strasznie, wyginała, machała rączkami i cała taka rozedrgana była no i płakała straszliwie) ja w panikę i po lekarza a ten od razu zalecił dietę, wszystkie objawy na polikach i w innych miejscach zniknęły (po ok.2 tyg.chyba)no a płacz kolkowy nadal był tyle że już tylko o stałej porze i określony czas co ja wiążę z "typową" kolką z niedojrzałości układu pokarmowego.A w pozostałym czasie popłakiwała ale bez tych objawów bólu brzuszka. Z końcem 3 miesiąca kolka się skończyła i nie było już bóli brzuszka ale objawy wracały jak próbowałam podjeść coś mlecznego
Karmiłam 11miesięcy, pod koniec jogurt naturalny zaczęłam jeść i kefir i było już oki. Nadia też tak siada własnie, dobrze że pasy są to ją trzymają w tym półzwisie
No powiem Ci że ja w szoku bo wstała tylko o3ej i 6ej a potem do 8ej spała więc jest dobrze bo juz nie co 2h

A piła już herbatki z butelki, nie wiem co się stało
bo dopiero wtedy Lila się obudziła na jedzonko, więc spała 11,5 h
a później wybraliśmy się do multikina na seans z dziećmi-fajnie było, w sumie 8 mamusiek i jeden samiec w postaci mojego D
Lila zachowała się kulturalnie, więc spoxik, szkoda tylko, że nie ma tych seansów w weekendy
ja karmię w leżaczku, a fotelik mam pożyczony w piwnicy i nie wiem, czy będę używać
a co do butli u Was i u jedyneczki Nadisi , to miałam pisać i zapomniałam- u szwagra D w rodzinie tak jest- dziewczynka na piersi wyłącznie przez 6 mscy i butla absolutnie nie, niekapek też nie-pije z kubka zwykłego jakoś (?) i z łyżeczki, jak ma dobry humor
) zaczęliśmy wczoraj przygodę z mm i mały na widok butelki aż podskakiwał, wypił 1/2 przygotowanej porcji, a potem i tak dosadził się do cyca chyba z racji przyzwyczajenia
, pierwszą pobudkę też miał o zwyczajowej 23, a resztę karmień to nie wiem ile było bo taka zaspana byłam, że nie liczyłam no ale z 3 były...spał niespokojnie ale to chyba była kwestia bąków po brokułowej:-) zobaczymy jak dziś będzie, kaszkę przesunęłam na 17 (wcześniej o 19) i na zmianę była bytelka i cyc aż zaczął chrapać:-)
Dzięki mojemu braciszkowi zaczął działać, ale ja za to miałam przygotowania do świąt i chrzcin
Martynka była grzeczna całą mszę , ale kiedy po mszy zaczął się chrzest- u niej zaczął się płacz
Wtedy oczywiście panience chciało się jeść, pić i spać :-) Uspokoiła się na chwilę, ale kiedy ksiądz polał jej główkę, znów włączyła syrenę
Dobrze,że ksiądz znajomy i z poczuciem humoru. Chrzciny robiliśmy w domu. Było 13 osób dorosłych i 4 dzieciaczków. Wszystko się udało, Martynce humor już później dopisywał cały czas, prezenty również udane.
;-)

sniegu ani widu ani slychu hehe