Dodi, ja rowniez przylaczam sie do zyczen, sto lat kochana!!!!! Moj synio tez dla Ciebie spiewa!
Marzenko, szok! Nie moglam tego obejrzec, wystarczylo, ze wybiorczo co nieco przeczytalam i tak to ma wstrzasnelo, ze po obejrzeniu tego filmu, chyba bym spazmow dostala... Jak tak mozna???? Jak???:-

-

-(
Orchidea, no to lez kochana i ciesz sie tym, ze jeszcze mozesz;-) Trzymam kciuki za Twoja wizyte, i za
majluj tez!:*:* Dajcie szybciutko znac jak sie miewaja Wasi mezczyzni.;-)
Corin, a jak Twoje bable dzisiaj, lepiej troszke?
Emka, gratuluje malenkiej Nicole.:-)