Jestem kochane. . Moja glukoza wyczerpała mnie okropnie. Zanim ją wypiłam wymiotowałam 2 razy, potem półleżałam na krzesłach w przychodni i walczyłam z odruchem wymiotnym. Lediw zywa. Oczywiście w koło pełno wolnych krzeseł a jakis smierdzący facet musiał siąść koło mnie. Przeniosłam się dalej ale tam juz było blisko gabinetów i nie mogłam się tak rozłozyc jak w tamtym koncie. Wytrzymałam do badania, dojechałam do sister a potem jak mnie puściło to miałam rewolucje na dwa konce przez godzinę. Padłam, zasnełam i spałam 3 godziny. Przyjechał Pol zabrał mnie do domu i tam ledwie weszłam na te nasze pietra. Masakra, we łbie mi się kręciło, słabo było okropnie i mdłości. Przesiedziałam do ósmej , wykąpałam się i padłam. Obudziłam się dziś o 9.45. Czuję się nieźle i mam nadzieję, ze nie okaże się jeszcze, ze mam cukrzycę.

Matko chyba
Anulka tak to tez przezywałą,
Anulko jak twój wynik???
margaritko współczuję mdłości baaardzo współczuję
Maqnio czekamy kochana
Dziewczyny jesli sa jakieś newsy to napiszcie mi bo nie dam rady nadrobić tych 3 dni:-)
Jak spałam w nocy Pol mówił, ze mała tak szalała i bawił się z nią pół godziny. Stwierdził, ze jak śpię to mocniej kopie. Świecił do niej lampka a ona waliła w nią tak, ze spadała. Strasznie się ekscytuje tą nocną zabawą. Myślę, ze czuł się najbardziej jak tatuś i jakby sam się nią opiekował. Az się wzruszyłam....

Jesli chodzi o imiona wybieramy między; Emilka, Hania, Zosią a Lilą

Może do świąt uda nam się wybrac.
Ide się ubrac bo kurier ma przywieźć moje ciążowe leginsy i tunikę a ja jeszcze w piżamce.
