MADZIA
mama majuni i groszka
Witam .... nie odzywałam się bo nie chciałam ględzić bez sensu .No więc u mnie bez zmian leże ,biore leki i tego koszmaru końca nie widać nadal brudze rano było lepiej ale musiałam jechac na miastoi szlag wszystko trafił znowu wylatuje to cholerstwo:-(ten krwiak doprowadza mnie do szewskiej pasji
tak się nie da żyć .Nie mogę się cieszyć ciążą bo niby jak
jak wiecznie strach....eh
bedzie dobrze zobaczysz - grunt to pozytywne myślenie . ciężko jak jest ciąża leżąca ale pomyśl że niebawem będziesz się cieszyć macierzyństwem . i tego się trzymamy
i szlag wszystko trafił znowu wylatuje to cholerstwo:-(ten krwiak doprowadza mnie do szewskiej pasji
tak się nie da żyć .Nie mogę się cieszyć ciążą bo niby jak
jak wiecznie strach....eh
poleże do poniedziałku wtedy mam wizyte i zobaczymy co pan dr powie

Czuję też kręgosłup, boli mnie. Powinnam chodzić na basen, żeby wzmocnić mięśnie kręgosłupa. Ale za miesiąc to już brzuchy mogą być.....Faaajnie....bo z brzuszkiem tak pieknie sie wygląda 
