reklama

Lipiec 2011

Mailuj masz racje mnie szykowali od początku na CC ale teraz sama nastawiam się na SN i wiem ze lekko nie bedzie ale mimo wszystko wierze że dam radę bo to dla dziecka robie na które czekam i które bardzo KOCHAM!!! Nie słucham co inni mówią bo ile kobiet tyle opini o porodach!!!Zwariować można
 
reklama
Konwalianko, bardzo dobre podejście, zamartwianie się nic nie da! Jak będzie chciał przyjść na świat, to i tak przyjdzie;) Ale jeszcze z 4 dni mógłby poleżakować ;) Mój synulek, albo szaleje na maxa, albo śpi, nie ma nic pomiędzy;) Gadam do niego, żebyśmy sobie jeszcze tak razem połączeni wytrzymali do początku lipca, mam nadzieję, że mnie posłucha;)

Dodi, dzięki za info! Zaczynamy się powoli sypać;)
 
Laski, nie nakręcajcie takiej napiętej atmosfery, dopiero była mowa o tym, że każda może pisać co chce, żyjemy w państwie, gdzie zagwarantowana jest wolność słowa, więc szanujmy to.
 
Vero przede wszystkim postaraj się uspokoić wewnętrznie,pomyśl sobie tak jak mnie mama uczy cały czas-maluch musi się urodzić,nie masz wyjścia musisz go wydać na świat.Zgadzam się z Wydrusią, ze co kobieta to inna opinia o porodzie.Ja też się boję jak zapewne 90% z nas,ale panika i pesymizm mi w niczym nie pomoże. Co ma być to i będzie i urodzimy zdrowe dzieciaki,taką trzeba mieć nadzieję!!
 
No dlatego przepraszam moze przesadzilam :/ ... juz nie bede pisać
Weroniko, przecież nie o to chodzi, abyś nie pisała.. TY masz przestać się nakręcać i myśleć pozytywnie :) Jak czytasz, to czytaj tylko to co dobre.. czytałaś poród na wesoło?? polecam.. a nawet polecam opowieści z porodówek czerwcówek czy majówek.. nie widziałam, aby któraś po porodzie żałowała.. każda z nas się będzie cieszyć z maluszka:) wiem, ze pisanie tak naprawdę pomaga wyrzucić z siebie wątpliwości i żale, więc nie przestawaj broń boże

psota, bo te nasze maluchy to takie łobuziaki i czasem wystawiają mamusie na próby.. mój rano zawsze dokazywał, ale mu się zmieniło a ja nie umiem się przestawić, ze o 7 już nie kopie jak kiedyś..i wtedy i ja jestem wredna, bo go szturcham, aby się obrócił chociaż i mnie uspokoił, że po nocy jest ok :)
 
Psotko nikt niczego nie nakręca,każda z nas ma inny charakter,a pisząc wyhamuj do Very nikt nie chce jej obrażać czy zniechęcać do nas,jesteśmy jak siostry i próbujemy sobie pomóc.Każdej z nas wariują hormony.To zrozumiałe:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry