Łukaszek w zerówce, a my ze Stasiem walczymy z katarem. I mnie coś głowa zaczyna boleć. Mam nadzieję, że Staś doleczy się do piątku, bo udało mi się na ten termin przesunąć szczepienie.
Nie wiem czy ja nie za szybko chudnę? Oczywiście marzę o wadze 54 kg. Ale od czasu urodzenia Stasia zgubiłam już 21 kg. I jakoś tak raz na tydzień 0,5 kg mniej. Mam nadzieję, że nie odbije się to na moim zdrowiu. Jem dużo tylko mało urozmaicone.
Kowalianko zuch z Twojego Tymcia:-) No i pięknie waży:-) Myślę, że Staś ma też już pewnie z 7 kg. Zobaczymy w piątek.
Miczka jak ja nie cierpię myć okien. Ale masz fajną pogodę i na pewno szybko się z tym uporasz.
Silwia &&&&&& za szczepienie
Mailuj ja też marzę o kawie, choćby bezkofeinowej, ale nie mam jakoś odwagi.
Basieniak ja mam to samo. Wszędzie moje włosy i na Stasiu też często niestety.