mateuszkowa - witaj
marzenko - powodzenia!
zawał, zawał, zawał, zawał!!!!!!!! Umarłam normalnie! Włożyłam młodego do łóżeczka żeby ogarną trochę, leżał na pleckach i zają się karuzelką, patrzę przekręc nie na brzuszek, a niech się przekręca! ale coś mnie zaniepokoiło patrze a tu nóżka zaklinowana między szczebelkami i przez to dziadostwo nie może jej wyjac! myślałam, że sobie ją złamie, bardzo się przestraszyłam.. masakra