Witam się niedzielnie.
konwalianko - u nas dziś płacz od 6 do 7. Strasznie się umęczył. Też myśleliśmy, że kupka, ale nie. Brzusio go bolał, tak się biedny prężył Dziś męża wyśle do apteki po jakiś specyfik... A i wczorajsze śliwki i jabłuszko nie pomogły na kupkę...
konwalianko - u nas dziś płacz od 6 do 7. Strasznie się umęczył. Też myśleliśmy, że kupka, ale nie. Brzusio go bolał, tak się biedny prężył Dziś męża wyśle do apteki po jakiś specyfik... A i wczorajsze śliwki i jabłuszko nie pomogły na kupkę...
Tymus ma te problemy od 3 dni..wcześniej szła codzinnie piękna kupka..
Szczepienia już bardzo przesunięte, trzeciej hexy Staś jeszcze nie dostał, a pierwsza dawka na pneumokoki to chyba była w sierpniu
Uwierzycie, że wciąż nie mam jak go tym zaszczepić znów? Cały czas wirusówki. Nosz. Na szczęście nic poważnego.
mój synek był jeszcze mniejszy-widzę po ciuchach unisex

