Hej dziewczyny!
Przepraszam, ze sie nie odzywała, ale niestety nie mialam czasu. Ktoś zauważył, że mimo bardzo dobrzej sprzedaży i obrotu powyżej przeciętnej mam wolny czas, wiec dolozono mi obowiązków.Siedzę zatem w papierach, zadne wypełnianie, tylko po poprostu kontrola liczb po kimś, ale w takiej ilości ze plakac sie chce. mam wade wzroku, aktualnie nie posiadam okularów i oczy tak mi sie dały we znaki, ze hej...No ale, tzreba wiec odwalam i te papierki, musze tylko sie wziac w garsc i kupic okularki
Filipek od pon nie chodzil do zlobka, bo katar sie nasilil, wczoraj w nocy doszedl kaszel...szkoda gadac...widac po nim bylo, ze slabitki jest, ale wieczorem juz bylo lepiej, a dzis pospal do 8.30!
Monia- troche co zazdroszcze, ze masz czas na pogaduchy z kolezanka, u mnie tylko praca-dom, zawsze po pracy jest troche do zrobienia no i nadrabiam zaleglosci z Filipkiem. Ale wiem tez, ze i ty bys chciala pracowac, a te plotki, to dla Ciebie taka mala odskocznia. Jesli chodzi o butle z mlekiem, jak odrzucilismy smoczka filip zrezygnowal z mm i nie chce go za nic w swiecie tknac, nad czym dlougo ubolewalam. nawet w butli...z niczego sie mm nie napije i juz. a wiem, ze tam naprawde wiele wartosci odzywczych bylo, wiec cieszyla mnie taka butla na kolacje. a teraz platki z mlekiem i platki z mlekiem i musli z mlekiem, ale wszystko na mleku z kartonu. nie wiem Moniu co Ci doradzic...jesli je duzo nabialu i wiesz, ze ladnie je to co jej potzrebne to mozesz skusic sie na przetrzymanie jej i oduczenie tej butli. Moj fif malo je jogurtow, serków wiec ta butla to bylo cos dobrego dla nas. ale nic na sile....
Daga- ciesze sie, ze w pracy ok i że Jowi corac lepiej w przedszkolu-wiem ze jestes teraz duzo spokojniejsza. u nas tez po zlobkowym jedzeniu czasami zdarzaly sie rzadsze kupki, jak siedzi w domu konstytencja ok.Wybieraj sie szybciutko do lekarza, szkoda, ze daleko, ale wiesz, ze zdrowie najważniejsze!
JAzawsze mialam tragicznie bolace miesiaczki, ale u mnie trwaly3-4 dni. po porodzie duzo duzo lepiej. jedna nospa mi teraz wystarcza na te 3-4 dni.
Ja mam w tym tygodniu jakis taki kulinarny nastroj- w poniedzialek, albo we wtorek zrobiłam pasztet z krolika z warzywami, w srode mielsmy 3 rocznice slubu-zrobilam kurczaka nadziewanego pieczarkami, papryka z cebulką, w miksie przypraw, a wczoraj na zakonczenie tygodnia-oponki!o ile na pasztet mialam wilczy apetyt, to rezte tylko po troszeczku, a moj maz mial niezla wyzerkę- troche go w tym tygodniu rozpiesciłam, ale nalezało mu sie, bo naprawde duzo mi pomaga,ze sprzataniem i praniem siedzi teraz z fifim do 13 w domu, gotuje mu obiadki wiec takie male podziekowanko dla niego!No i ze tyle ze mną wytrzymuje

pozdrawiam Was, siadam to tych papierzysków...