reklama

Lipiec 2016

Ludzie ale mnie nogi bolą. Sprzątałam pralnie i długo stała układając za duże jeszcze ciuchy Martyny i dało mi to popalić. Za jakiś czas trzeba się będzie wziąć za pranie i prasowanie dla Mai bo poźniej nie dam rady.

Zauważyłam że apetyt mi wzrasta a słodkie to wciągam nosem w ilościach masowych. Coś czarno widzę to moje "przytyje mniej niż w poprzedniej ciąży" :-(
Ja własnie wciągnęłam domowej roboty twarożek z rzodkiewką pociachaną i szczypiorkiem :) z pól kilo chyba zjadłam:D
 
reklama
ale biegniecie z tematem... :) dziś byłam o 17 na spotkaniu (pisałam rano), siedziałam 2 godziny i nie uwierzycie jak mnie bolą piszczele z przodu! Masakra! od siedzenia?

Co do współżycia to u nas jest codziennie i czuję np. że macica jest taka mega pulchna, ale schodzi to po 15min albo biorę nospe jak mnie pachwiny na drugi dzień bolą- czuje się lepiej po takiej gimnastyce.

Jeśli chodzi o poród to cieszę się, że jestem nieświadoma :D nie oglądam żadnych filmików, bo się boję. 20 minut to marzenie :D, ale jeszcze muszę do mojego szpitala dojechać, więc tak wolałabym godz i tylko 20min parcia :D
 
reklama
Jej, ja już powoli zapominam co to jest. Najpierw długo nie mogłam, bo gin zabronił a teraz to mój M się boi i mówi, ż nie wolno tam małemu przeszkadzać,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry