I też bałam się powiedzieć szefowi. Jedna koleżanka ode mnie również zaszła w ciążę dwa miesiące wcześniej i również jest na zwolnieniu . Doszło więcej zamówień a tu trzeba było iść na ł4 a nie mogę narzekać bo mój szef przyjął to tak jakby sam został dziadkiem . Miałam wrażenie że cieszy się bardziej niż ja. Życzył zdrowego chłopca jako że mam już córkę. A bałam się idąc do niego jakbym szła na ścięcie głowy. Ale fakt faktem wiedziałam jak podejść do tematu aby go trochę polechtac więc nie miał wyjścia jak zareagować właśnie w ten sposób. Gdzieś czytałam w poradniku jak poinformować szefa o ciąży. Dowiedziałam się w zasadzie jednej oczywistej i podstawowej rzeczy a mianowicie " postaw się na jego miejscu" i tak właśnie zrobiłam.
) to płaskacz a nawet wklęsły , dopiero w piątym coś było widać, a teraz to po ciąży zostało mi 7 kg (a wielka baba jestem to i tak swoje ważyłam) i taka miękka jestem i rozbebłana że czarno to widzę. W tamtej przytyłam 33 kg
. Jak teraz tak będzie mi jedzenie wchodziło to dobiję setki 