reklama

Lipiec 2016

reklama
Co za szpitale! Brak słów! A podobno ciężarne w Polsce otrzymują pomoc medyczną nawet w przypadku braku ubezpieczenia. A tu widać, że nawet jak masz to można pomarzyć. Ja u nas na ip w ciąży byłam tylko raz, ale nie powiem, dokładnie mnie zbadali, jedyny minus, że na wszystko czekałam.

Mnie cały czas brzuch boli w dole. Nie jakoś bardzo mocno, ale jednak. W nocy skurcze, mały słabo.się rusza, ale może to przez upał leniwy się stał...
 
U mnie też okropny upał ale ja z domu nie wychodzę od dawien dawna, także dzisiaj i przez przez kolejne upalne dni nie rodzę, nie dam rady , tylko żeby synek mi za duży nie urósł .
 
Witam!

Qretka
, mój młodszy syn też tak miał kiedyś, już mu przeszło, choć w tamtym roku problem wrócił w przedszkolu, nie umiał się podcierać, a już musieli sami i bał się załatwiania w przedszkolu. Wytrwałości!
Needi - współczuję! W taką pogodę jeszcze z katarem :( Oby szybko Martynce przeszło!
Agula, mi też drętwieją palce!! Zastanawiałam się czy to normalne :/
Iwona77W, faktycznie, szpitale, jak ten w Legnicy :/ Współczuję stresu :( I co tu w zasadzie robić?

Ja dziś bez ktg, ale ją czuję. Teraz każdy dzień taki będę miała?? Dzwoniłam do ordynatora w Złotoryi, żeby się umówić prywatnie, żeby dostać od niego skierowanie na cc. Mogę przyjechać dziś, mogę też w następnym tygodniu, mam nadzieję, że dostanę to skierowanie od niego, bo przecież nie on prowadzi moją ciążę :/

Roztapiam się, jeszcze Arek nie zniósł wentylatora - masakra!!
 
reklama
Witam Was.
Dziś u mnie lepiej, ruszyłam dupsko z domu, zrobiłam zakupy, bo juto na mecz przychodzą znajomi no i muszę się pochwalić, syn dostał dwie nagrody na koniec roku, za wyniki w nauce i wzorowe zachowanie oraz wzorową frekwencję - za rok matura, więc oby tak dalej :)
Po 16ej jadę na ktg i badanie, zobaczymy co tam sie dzieje, bo brzuch mnie boli non stop jak na okres, mała od wczorajszego wieczora bardzo aktywna, wygina te swoje długie nożki we wszystkie strony:)

Dżudka, jak fajnie, że już urodziłaś. Chyba też muszę na szmacie pojeździć .... ;)

Mój mąż od przedwczoraj słabo się czuł, myślałam, że go przeziębienie bierze, bo oczywiście umierający leżał ... z temperaturą .... 36, 8 :yes::yes:
Ale natychmiast mu przeszło, jak mu powiedziałam, że w takim stanie to on dziecka nie bedzie mógł nosić :D:D

Ja siedzę przy wiatraku, oby do poniedziałku i po upałach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry