Ojoj i jaka decyzja - co z małą zrobisz?
Ja nie wiem co to u nas będzie. Czasem mała jak się rozbudzi wieczorem to jest taki płacz że tylko ja mogę uspokoić... Ostatnio była u nas teściowa i jak już po kąpieli mała zasnęła to poszłam do sypialni odciągać mleko. I mała się obudziła. Ani mąż ani teściowa jej nie mogli uspokoić, ryk coraz głośniejszy przez jakieś 10-15 min. Nie wytrzymałam i poszłam do niej i po 3 min spokój... A mieliśmy za 3 tyg iść razem na wigilię firmową do męża. I teraz ja nie wiem czy w takiej sytuacji ją z teściową mogę zostawić. Chyba będę musiała zostać w domu i mąż pójdzie sam

ogólnie jeszcze nigdy z nikim poza mną i mężem nie zostawała. To miał być pierwszy raz.
A pogodziliście się chociaż? :*
Dzisiaj to jest chyba ten cały czarny piątek? Czyli w większości sklepów (nie tylko dziecięcych) będą obniżki
Nie jesteś sama
Mąż mnie nie wspiera w karmieniu piersią

cały czas chce dokarmiać mm, nawet jeśli moje mleko pracowicie odciągnięte stoi w lodówce

nie dociera do niego że próbowałam ją dokarmiać swoim ale wypluwała. I wiecie co powiedział? Że może jej moje mleko nie smakuje i dlatego tak mało je! Więc on jej da pyszne słodkie bebiko i będzie jadła. Masakra. I jeszcze powiedział że na moim miejscu przy drugim dziecku by nie karmił piersią bo nie ma żadnej kontroli ile dziecko zjada. Oczywiście to wszystko ze względu na tą sytuację że Natalka za mało przybiera.
W dodatku Natka całkowicie odrzuciła butelkę. Albo po tym ohydnym mleku Nutramigen albo po antybiotyku (daję go strzykawką ale może jej się butelka z tą strzykawką kojarzy). Jak widzi butelkę to ryk i absolutnie nie chce złapać. Ostatnio nakarmiłam ją moim odciągniętym mlekiem łyżeczką. Teraz będę próbować z kubeczka do pojenia niemowląt. Ehh. A w ogóle wtedy co karmiłam łyżeczką to chciałam ją nakarmić odciągniętym bo już kończyła się jego ważność i by było zaraz do wylania. Więc stwierdziłam że jej to dam a z piersi odciągnę. To wiecie ile zjadła? 40 ml

a jadła wcześniej 3 h temu więc odstęp był długi. Strasznie się martwię o to jej niejedzenie