reklama

Lipiec 2016

Ja mieszkam w Krakowie. I Venicee chyba też? Myślę, że ze smogiem to trochę indywidualna kwestia, ja mam permanentną chrypkę, która znika bez śladu jak tylko ruszę się poza Kraków. Moim zdaniem czuć smog - siedzi taka paskudna śmierdząca czapa syfu nad miastem, już pół biedy że jest ciemno i ponuro, ale po prostu śmiedzi. Jak są bardzo przekroczone normy (wczoraj czy przedwczoraj było powyżej 450) to staram się nie wietrzyć mieszkania i w ogóle ograniczyć przebywanie na zewnątrz do minimum.

Odnośnie wyjazdów - przed ciążą planowaliśmy narty w Austrii, ale teraz grzecznie zostajemy w Polsce i właśnie zarezerwowaliśmy tydzień gdzieś w okolicach zalewu Czorsztyńskiego. Mam nadzieję, że też będzie fajnie i przede wszystkim odpoczniemy trochę.
 
reklama
Ja mam lenia... Dzisiaj nie musiałam nigdzie jeździć i miałam po odwiezieniu małej posprzątać i poprasować. Na razie żelazko mnie woła a ja leżę i piję herbatkę.
Nie wiem jak u Was ale u mnie to tak ostatnio często wygląda, że cały dzień się obijam po czym na godzinę przed powrotem męża z pracy biegam,sprzątam a później mówię,że miałam tyle roboty ;)
 
Zazdroszczę Wam trochę dziewczyny. Tzn jestem zadowolona, ze pracuję, tym, bardziej, że dobrze się czuję to miałabym skrupuły iść na L4, ale czasami zwyczajnie brak mi takiego zwykłego lenistwa. Choć jeden dzień by się przydał :confused2:
 
Agnesdem, Julita - ja naprawdę nigdy takiego nie miałam, dla mnie to szok, że można mieć tak niskie. U mnie standard w ciąży czy bez to 140/90.
Julita, to poproszę!! To Ty fotkę ostatnio wstawiałaś takich bułeczek??
MalinowaMarta, no wiem...Dlatego powiedział, że zobaczymy 29 stycznia na wizycie, ale raczej ok. Tyle, że ja do tej niedzieli już muszę zapłacić, bo to zorganizowany wyjazd, dużą grupą.
MamaWiki, jak to funkcjonować w takim smogu? Maski jakieś można nosić?
Malinka, oby się nie rozrósł aż tak, bo chyba lepiej na te Niemcy poczekać, nie? A ile to czekania?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry