Miałam, własnie też na patologii. I to mnie zdnerwowało, Wg przepisów powinno mnie się zapytac o zgodę, zwłaszcza że ginekologia to nie otwieranie buzi.. Ja wiem,że muszą sie uczyc i nie mam nic przeciwko o ile towarzyszyłoby lekarzowi max 2 studentów a nie 7. Wtedy byłam młoda i zestresowana, teraz w razie czego wygonię jak zobaczę, że taki tłum ma byc przy tym, ani ja małpa ani szpital nie jest zooA tak a pro po publicznego pokazu, mieliście styczność ze studentami na porodówce? Ja na patologii dosyć często. Raz na badaniu było ich z ośmioro i każdy chyba a innej narodowości i rasy. Normalnie miałam chęć zaśpiewać "wszystkie dzieci nasze są"![]()



