reklama

Lipiec 2016

reklama
mamawiki no ja tylko mam z G doswiadczenie, po powrocie ze szpitala przezylam nawal pokarmu, piersi jak kamien, goraczka, wymioty, masowalam piersi mocnym strumieniem pod prysznicem, obkladalam kapusta z zamrazalki i przede wszystkim posluchalam rady mojego meza "to wszystko siedzi w Twojej glowie, dasz rade" i na 2 dzien juz bylo lepiej. Balam sie, ze zalicze szpital. Po tej akcji pokarm sie ustabilizowal, nigdy nie odciagnelam nawet kropelki pokarmu, to mi w mojej sytuacji chyba duzo dalo... I tak dotrwalismy do 2 lat i karmilabym dalej, ale juz mi wszyscy zwracali uwage, ze tak dlugo i pogadanki, ze ile mozna, ze juz to jest bezwartosciowe. Posluchalam rad i moj dwu latek przestal spac popoludniami, a teraz odkad chodzi do przedszkola to jak nigdy choruje :hmm:

witaj Jodelko moj tez fajnie spal, tylko od akcji zeby zaczely sie nocne jazdy i humorki, a i skoki wzrostu tez jak w zegarku szly na rowni z bezsennymi nocami :-p
 
Moja wolała butelkę niż cyca i dlatego pewnie laktacja padła. Później zawsze się zastanawiałam czy to w końcu jakoś się normuje i przystosowuje do potrzeb dziecka.

Maryńka myślę,że przerwanie karmienia i chorowanie w przedszkolu nie ma raczej związku. 2 lata karmienia to i tak nie lada wyczyn :) a pierwszy rok w przedszkolu mojej córki wolałabym wymazać z pamięci...
 
Pierwszy rok w przedszkolu chyba w większości dzieci przechorowują bo łapią infekcje od innych dzieci dużo łatwiej niż to będzie po 2 latch itd. W domku takiego skupiska bakterii nie mieliście to teraz musi się uodpornic. Jak nie pójdzie do przedszkola to przechoruje zerówkę
 
a tu cos dla pierworodek, dobranoc :laugh2: pare scenek bym dodala :-p

motherhood-experience.jpg
 

Załączniki

  • motherhood-experience.jpg
    motherhood-experience.jpg
    119,5 KB · Wyświetleń: 196
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry