Witajcie Dziewczyny

stęskniłam się za Wami. Trochę Was poczytałam i od razu humor lepszy
u mnie jeden wielki motłoch bo zaczęliśmy remont mieszkania i o ile do ekipy remontującej nie ma się co doczepić to deweloper nie zamontował nam grzejników, nie możemy się o nie doprosić i remont się kończy za 1,5tyg a oni chcą dopiero przywieźć grzejniki, bez nich facet nie może zrobić gładzi ani pomalować bo nie wiadomo na jakiej będą wysokości jakie szerokości. Nerwy mnie biorą bo facet z remontem nie będzie tyle czekał bo ma inne roboty nosz kur...nie mam siły

zapłaciliśmy za wszystko a grzejników ani widu ani słychu i mają nas gdzieś...już nie wiem co mam robić żeby się ogarnęli, chyba nawet nie ma jak ich "postraszyć" masakra...
Poza tym czuję się średnio, stopy mam jak słoń a rozstępy na brzuchu prawie pod same cyce, które się kleją do brzucha jak mucha do miodu. Mój mały się wierci ale ostatnio chyba coraz więcej śpi. Za tydzień przed ostatnia wizyta

a jutro zaczynamy szkołę rodzenia.
Co do samochodu też musimy kupić bo M ma służbową 2 osobową corsę i nowy też chce kombi a mnie tak się nie podobają, ale chyba przy dziecku jest praktyczniejszy więc ulegnę. trudno
Jeśli chodzi o sex...ostatnio raz się udało chyba od kilku miesięcy bez bóli i większych rozczarowań więc nie jest źle, ale szału z częstotliwością to nie ma

mnie taki dłuższy post od przytulanek dobrze zrobił, ale śmiałam się później jak nie wiem bo z tym brzuszkiem to niewygodnie i już nie tak gibko hehe
Od jakiegoś czasu mam mega doła, głównie przez te problemy z mieszkaniem bo nie wiem czy w takim tempie się wyrobimy do narodzin małego
Miłego dnia Laski