Co do problemow z chrztem, to wiem w miare dokladnie o co chodzi, bo jakos tak sie sklada, ze w pewnym okresie zycia zapoznalam sie czesciowo z prawem kanonicznym.
I.... ksieza robia problemy z chrzetem, jesli rodzice nie maja slubu koscielnego tylko z wlasnego wyboru (moga, ale nie wzieli0. Wtedy wedlug Kosciola istnieje realne zagrozenie, ze nie beda wychowywac swojego dziecka na dobrego katolika, skoro sami zyja z wlasnego wyboru w grzechu.
Natomiast jesli nie maja slubu koscielnego, bo nie moga (np. jedno jest innego wyznania, lub ktores z nich jest juz w zwiazku malzenskim etc.), wtedy nie powinno im sie robic przeszkod, bo to nie byl ich swiadomy wybor. Automatycznie niejako zaklada sie, ze gdyby mogli, to wzieliby slub koscielny....
Mhm.... jak dla mnie to wole tego nie komentowac, pisze tylko, co wiem na ten temat....
Ale zawsze da sie zalatwic (ja jestem tego przykladem.... bylam chrzczona w wieku 14 lat razem z bratem i rodzice nie mieli slubu)....
A ja mam zamiar ochrzcic mala, jak moj brat bedzie juz po bierzmowaniu... a to chyba w maju bedzie, bo chce, zeby byl chrzestnym. I musze to jeszcze dostosowac do mojej kumpeli, ktora ma byc chrzestna, a na razie mieszka w Londynie.