reklama

Lista lutowych mamuś

Mnie tez czasem w nocy brzuszek boli...moze dlatego, ze Maly bardzo sie wierci. Juz wiem, ze bedzie nocnym markiem:) Nie pospismy sobie z mezem, hehe. Wy tez wstajecie w nocy jesczze czesto siusiu? Ja tak srednio z 3 razy. Ale byl juz czas, ze moglam isc spac o 22 i do rana nie wstawalam ani razu...a teraz cisnie pecherz, cisnie:)
 
reklama
A ja nie wstaję ;D. No chyba, że Matuś obudzi, że idzie na siku (bo taki on wychowany, że w nocy przychodzi do nas i pyta i czy może iśc do łazienki :laugh:) to wtedy i ja skorzystam. Ale sama nie. A już biegałam i po 3 razy.
 
Co do wagi jeszcze: Piotrek jak usłyszał, że Janek waży 1380g to tak na mnie spojrzał i mówi: To co on taki mały?? Jak on dorośnie do 4,5 kg?? Hehe Piotrek się uparł, że ma być duży jak tatuś. Tylko ciekawe czy chciałby urodzić takiego wielkoluda :P
 
Wróciłam właśnie z pracy, a tu mieszkanko posprzątane, obiad na kuchence, świece, mnóstwo słodyczy na stole (bo my z synkiem kochamy słodycze) i kartka od Św. Mikołaja, że powinien przyjść w nocy ale będzie bardzo zmęczony bo musi odwiedzić dużo dzieci :) Kochana Mamusia. Dobrze jest mieć rodziców, kiedy mąż daleko...
 
Może i szczęściara...Ale sto razy bardziej od kilograma misiów Haribo (które sa dla mnie dobrem najwyższej kategorii :)) wolałabym spędzić Święta z mężem. Ale niestety...
 
A to gdzie on się podziewa??
Ja mam słodycze i mojego chłopaka ale tylko na dochodne i do świąt na pewno będziemy jeszcze mieszkać oddzielnie (bo jest remont, czekamy na meble itd) A jak pojechać do 4 babć jednego dnia to też nie wiem, bo jeszcze nigdy nie musiałam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry