• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lista lutowych mamuś

Kira co do diety karmiącej to ja już uslyszałam od babci mojego męża (specjalistka od dobrych rad ;) ), że pewnie znowu nie bede nic jadła po porodzie. Uwielbiam do nich jeżdzić ze wzgeldu na powietrze, dużo miejsca, las i w ogóle, ale ten charakter babci mnie wykańcza.
 
reklama
Dziewczyny jak to jest ze skurczami i ruchami dziecka. Chodzi mi o to, czy w czasie tych wlasciwych skurczy porodowych dziecko sie troszke wierci, czy nie? Wyczytalam gdzies, ze jak sie rusza w trakcie to na pewno nie sa to skurcze porodowe.
???
 
mam juz plan zajęć od 13 lutego...

pon : 10:30 - 12:00 -> organizacja i zarządzanie w służbie zdrowia
wt : wolne!
śr : 8:30 - 11:30 -> ortopedia i traumatologia / geriatria
czw : 8:30 - 11:30 -> chirurgia / pediatria
pt : 8:30 - 11:30 -> neurologia / onkologia

+ oczywiście wykłady po południu, na które nie mam zamiaru chodzić, ale myślę że jestem usprawiedliwiona ::) ;D :laugh: ;)

spoko plan nie?
 
Misia dasz radę. Ja tez wychodziłam na zajęcia na podobną ilośc godzien - nie było az tak źle (no tylko Mat miał wtedy 3 miesiące). Trzymam kciuki, żeby bylo spoko. A z wykładów masz usprawiedliwienie ;)
 
hej dziewczyny!podpowiedzcie co jeszcze można zrobić by poród przyspieszyć-oprócz picia tej herbatki z liści z malin.Jak to jest z tym masażem-stymulacja sutków?Bo i o tym słyszałam... :-[
Już bym chciała urodzić... ::) a do 40 tyg. jeszcze 2 tyg.!!!Nie chcę tyle czekać... Hm... Może macie jakieś pomysły.Aha, kiedy najlepiej jechać do szpitala-jak zaczną się skurcze,czy poczekać aż będą silniejsze,czy jak?
 
Ja z teściową mieszkam, a do mamy mam 2 minutki na piechotę i na razie to ja cały czas o wszystko pytam, a ich rady wydają mi się bardzo cenne i pokrywają się z tym co sama myślę.
Najbardziej mnie ten mój facet dzisiaj wkurzył. Wczoraj wróciliśmy od koleżanki o 1.00 a poszliśmy spać po drugiej. Dzisiaj z samego rana na pobieranie krwi, więc po powrocie mówi, żebym się położyła jeszcze na trochę. Myślę- no w sumie nie głupie. I tak sobie pospałam do 15.00 bo mnie nie raczył obudzić,ale najgorsze, że od trzech dni jakąś chrzanioną kratkę w łazience wymienia i wszędzie stoją te woreczki d piaskiem, gips w wiaderkach, jakieś szpachelki i wszystko na dywanie się nosi. No i myślałam, że on coś zrobi, a tu dupa. Otwieram oczy i widzę cały ten syf, obiadu nie ma grrr...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry