Dziewczyny, sądzę, że będę jeszcze jutro rano i coś wam jeszcze skrobnę, a na razie przeglądam ceny Musteli u nas w niemieckich sklepach - trzeba się liczyć z wydatkiem 15-20 euro. Więc może kupię, jak będę w Polsce, zobaczę gdzie się bardziej opłaca. My już kompletnie spakowani, pozostają sprawy przyziemne jak szczoteczka i pasta do zębów czy żel pod prysznic. Mężulo otworzył okna, bo cały czas sobie mży, ale nie ma odwagi się rozpadać, a jest strasznie duszno, cała się czerwona zrobiłam ;D wyglądam jak pomidorek bez charakteryzacji.