reklama

Lista lutowych mamuś

reklama
Wiecie, te trzy mecze polskiej reprezentacji tez bym przezyła i nawet pewnie obejrzała... ale:
- moj mąz nie lubi ze mną oglądac meczów, bo zazwyczaj wykraczę wynik... oczywiście jego niezadawalący ;)
- na mecze Polski idzie do knajpy (przynajmniej w domu będzie cicho)
A codzienny piłkarski maraton... ufff, no cóz trzeba będzie przezyć.
Wolę siatkówkę.
 
Tez se kupiłam koszulkę z Galą a'la Przybylska. A co. Jak świrować to na maxa ;D. Wszędzie były juz tylko XL-ki, no to se myślę, kupię, jak będzie wielka to oddam mamie. Wyjmuję toto z woreczka i co widzę ? Widzę, że dobrze, że kupiłam XL-kę, bo choć na brzuszku wisi, to cycki akurat wlazły ;D. Te chińskie rozmiary...Pigmejowaty naród :D.
 
Heh ja też mam XL szukałam M lub L no ale nie było otwieram i co widzę to malutkie jak nic u mnie na brzuchu sie ładnie układa czyt.opina ;)
ale Madzia kochanie to nie z Chin tym razem luknij na metke Made in Bangladesz - co by nie mówić malutkie ;)

a tak wyglądam z naszym znajomym Wu jednym z większych Chińczyków ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry