reklama

Lista lutowych mamuś

mój problem polega na tym ze Natka w nocy butelki do ust nie weznie
a staje teraz co 1,5 godz i ona za kazdym razem rzuca sie na piers jakby nie jadła od tygodnia.:baffled:

Natka juz zdrowa wiec jutro wracam do pracy a ona do żłobka,trzymajcie kciuki zeby znowu sie nie rozchorowała
 
reklama
Aneta trzymamy kciuki! My wczoraj ciezka noc mielismy, bo nasz maluch budzil sie z wielkim placzem dwa razy w nocy, ze prawie nie bylismy w stanie go uspokoic. Pewnie tak to juz bedzie, dopoki zabki nie wyjda. Biedactwo moje. Ostatnio nie mam za bardzo czasu, zeby zagladac na bb, bo musze czytac nudna lekture do egzaminu a juz niewiele czasu mi zostalo, a to tasiemiec straszny:szok:
 
U nas wychodzi nastepny zabek. Pierwszy przedtrzonowy. I jak do tej pory zabkowanie bylo lekkie, latwe i prztjemne, to takie przestalo byc ;-( Mala budzi sie ciagle w nocy. Poplakuje. Zjadlaby wtedy konia z kopytami (cyc nie wystarcza. robie jej jeszcze 2-3 razy kaszke, bo samo mleko tez nie wystarcza). za to w dzien spi jak zamurowana (ale tylko na spacerze) i nie chce jesc nic innego niz kaszka ;-( (ale tylko taka do picia i tylko jeden rodzaj). Nie je zupek, deserkow. Z owocow tylko winogron (oczywiscie jej obieram i wydlubuje pestki). No i pomidora. Moglaby w kazdych ilosciach. Juz nie wiem, jak ja zachecic do jedzenia czegokoliwek innego. I jak przespac chociaz 3 godziny ciagiem (chyba usne na spacerze ;-))
 
Kurcze a ja przezylam wczoraj horror! , wczoraj zakladalam malemu skarpetki i co zauwazylam?! Wlos zakrecony na dwa paluszki i to byl tak zacisniety, ze az przerznal paluszka. Boze, myslalam, ze mi sie cos stanie, szybko za nozyczki i przecielam tego wlosa i petsetka wyciagnelam, a rece mi sie trzesly jak cholera i plakalam razem z malym:-( Slad zostal taki gleboki, ze nie wiem,ale smarujemy mascia i opuchlizna juz prawie zeszla.... Caly czas sie zastanawiam, jak to sie moglo stac:shocked2:
 
reklama
Witam wszystkei lutowe mamuśki i cih urocze pociechy!!! Mój synek także przyszedł na świat w lutym. Ma na imię Szymon, ma 8 miesięcy i 2 dni. Pozdrawiamy serdecznie!!!
P.S. Apropos ząbków - my cały czas czekamy i nic tylko wielkie ślinienie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry