Hej, hej... witam sie i ja:-)
Eliza milo Cie poznac...
Powiedz jak dajesz rade ze swoimi brzdacami? Bo ja czasem odpadam... ale juz i tak coraz lepiej, Szymus juz powoli bawi sie z Oskarkiem... Spia juz w soim pokoju razem, na lozku pietrowym. Ale ze Szymcia jeszcze karmie to jednak wybudza sie noca... I maz ma nocki, hehe jemu latwiej uspic Szymcia bez dawania cyca... a ja nie moglam sie opedzic - musial zjesc jak sie juz obudzil, a budzil sie pweni po to by zjesc i tak w kolko byloby... A tak zobaczymy, moze sie uda, ze bedzie przesypial noce bez cyca... w pokoju z bratem.
Larvuniu, mi bylo naprawde o niebo taniej z Szymciem... bo milismy wlasciwie wszystko ...teraz dopiero wyprzedaje.
Wozek dla Osakrka zmienialismy 3 razy, wiec Szymus mial juz ten wlasciwy - naiwaem mowiac polecam - quinny speedi sx.
Przewijak z wanineka (regal kapielowy) tez byl, lozeczko turystycnze i drewniane, przewijak na lozeczko, materacyk, posiel, ochranicze, ciuszki, rozki, spiworki, krzeselko do karmienia, zabawki, mata edukacyjna...
Lece bo Szynek juz krzyczy - nie cierpi jak stoje przy lapku
