mpel
Początkująca(y)
Zazdroszczę Wam długich spacerków, bo my od kiedy zrobiło sie ciepło, mamy problem z lezeniem w wózku - myslałam , że Szymkowi za ciepło, dzisiaj był tylko w grubszym body i cienkich spodenkach i dlaej płacz w wózku, podłożony rożek zeby nie było twardo tez płacz, nie pomagają zabawki, lubi leżec w leżaczku, więc ustawiłam wózek na takiej samej wysokości i też nic nie pomaga. Nawet jak jest spiący to nie usnie w wózku tylko usypiam na rękach i wkładam wtedy do wózka. Dzisiaj popołudniu wyniosłam przed dom leżaczek i takim sposobem bylismy godzine na powietrzu, bo przeciez szkoda siedzieć w domu. Zamówiłam na allegro nosidełko, bo przecież ciężko cały czas byc w domu. Pamiętam, że ze starszym tez był taki cyrk jak miał około 5 miesięcy i trwało to miesiąc, jak juz mógł siedzieć w spacerówce to było w porządku. Czy miałyście podobny problem?

mam nadzieję że się uda

, kompletnie sie nie wysypiam, w dzien tez nie da rady bo ucina sobie 30min. drzemki. Poza tym zasypia tylko przy cycu, mam wrazenie, ze w nocy budzi sie sepcjalnie zeby tylko sobie pocyckac(smokiem pluje na odleglosc). Myslalam, ze to wina pokarmu, wiec postnowilam podac butle z kaszka, nie udalo sie, nie chce butelki, byl okropny ryk i skonczylo sie na cycusiu
A moze to dziaselka , a moze jakis skok rozwojowy, juz sama nie wiem chyba zostaje mi uzbroic sie w cierpliwosc i czekac moze minie


ale to i tak dla mnie środek nocy 