reklama

Listopadowe kreski 🍁🍂🍁

reklama
Kurczę, mi koleżanka powiedziała, że moje cycki mogą być za duże na USG🤔.
Mam miseczkę F.
Też mam F i normalnie mi USG piersi robią;) mi wyszły zmiany, ale po biopsji okazało się, że to było zgrubienie pozostałe po zapaleniu piersi i karmieniu. Potem cudownie samo zniknęło w kolejnych latach...
a z mammo z tego co mi mówili to jest kwestia budowy piersi, że usg lepiej ogarnia gruczołowaty, więcej zobaczą...
 
Czy któraś z Was robiła usg piersi na NFZ?
Tyle kasy już wydałam na wizyty, badania i suple, że chciałabym jednak coś w zamian za moją składkę 😜
Ja nie ale wiem, że ginekolog na NFZ może skierować na takie badanie.

Przy czym USG piersi kosztuje około 150-200 PLN czyli mniej niż moja jedna prywatna wizyta u ginekologa. Także jeśli chodzi o cenę to nie jest aż tak źle.
 
To ja tylko zaznacze, że jeżeli miałyście w rodzinie przypadki raka piersi (prawdopodobnie dotyczy to też raka szyjki macicy, ale nie jestem pewna) to macie prawo do badań genetycznych sprawdzających, czy macie gen zwiększający ryzyko takiego raka. W tym celu należy umówić się do poradni genetycznej. Warto to zrobić.

Badania USG też należy robić regularnie oraz dobrze poprosic swojego ginekologa, by nauczyl Was przeprowadzac samobadanie. Co więcej, wiele kobiet ma zmiany w piersiach o charakterze łagodnym, które trzeba tylko obserwować. Czasami trzeba wyciąć. 12 lat temu miałam taka zmianę i niestety USG nie dało jednoznacznego obrazu co do jej rodzaju i konieczna była operacja oraz usunięcie. Jest to ogrom stresu.

Profilaktyka jest okropnie ważna. Róbmy cytologie, badajmy cycki, co roku w październiku jest akcja, w wielu miastach można zrobić te badania za darmo. Dbajmy o siebie i pozostańmy zdrowe ;)
 
To ja tylko zaznacze, że jeżeli miałyście w rodzinie przypadki raka piersi (prawdopodobnie dotyczy to też raka szyjki macicy, ale nie jestem pewna) to macie prawo do badań genetycznych sprawdzających, czy macie gen zwiększający ryzyko takiego raka. W tym celu należy umówić się do poradni genetycznej. Warto to zrobić.

Badania USG też należy robić regularnie oraz dobrze poprosic swojego ginekologa, by nauczyl Was przeprowadzac samobadanie. Co więcej, wiele kobiet ma zmiany w piersiach o charakterze łagodnym, które trzeba tylko obserwować. Czasami trzeba wyciąć. 12 lat temu miałam taka zmianę i niestety USG nie dało jednoznacznego obrazu co do jej rodzaju i konieczna była operacja oraz usunięcie. Jest to ogrom stresu.

Profilaktyka jest okropnie ważna. Róbmy cytologie, badajmy cycki, co roku w październiku jest akcja, w wielu miastach można zrobić te badania za darmo. Dbajmy o siebie i pozostańmy zdrowe ;)
Super napisane, sprostuje tylko, ze nie raka szyjki macicy tylko jajnika i to są geny brca1 i brca2.
 
Hej dziewczyny, kolejny raz się spotykam ze słowami, że choroba uniemożliwia zajście w ciaze/ zagnieżdżenie się.
Chodzi o leukocyty? Bo i mnie kataroza dopadła, a jestem 9 dzień od piku....I

I jak dziś u Ciebie z chorobą ? Mnie trzyma dalej i się pogorszyło. Tzn. Dzisiaj znowu temperatura wróciła 37,8 I ogólnie osłabienie. Chociaz wczoraj juz nie było wyższej temperatury. Plus dalej trzyma straszny katar I kaszel
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry