Muszę Wam dziewczyny wygadać się,
Od kilku dni jestem totalnym wrakiem

wymiotuję, bolą mnie plecy, 3/4 dnia śpię,
Po wczorajszej wizycie i dużym prawdopodobieństwie pustego jaja myślałam że takie objawy zanikną a póki co wydaje mi się, że jest tylko gorzej. Bolą mnie piersi są opuchnięte, koszmary mam takie, że budzie się dokładnie co 1h

Dzisiejszy wieczor spędzam przy misce

Pamiętam jak w 1 ciąży (poronienie zatrzymane) z dnia na dzień zanikły mi objawy wtedy wyszło, że serduszko stanęło

a tutaj ledwo co funkcjonuje

Jeszcze jutro muszę z rana jechać na betę (tak chciała lekarka).. nie wiem jak wytrzymam do tego 10.04 na wizytę ;(