katerineczka
Fanka BB :)
Nika to widzę ze mamy podobnie, u mnie to się zaczęło jak miałam 15 lat, razem z wykryciem hasimoto, wtedy był taki atak podobno to się z dojrzewaniem wiązało potem długo spokój chociaż oczywiście drobne incydenty tez były, no i odezwało się w 1 ciąży tak gdzieś w okolicach 6 miesiaca, teraz praktycznie od razu. Jak to przebiega to sama wiesz najlepiej. Propanolol pomaga mi bardzo, wycisza serce, zmniejsza ciśnienie bo też mam często nieprawidłowe, zmniejsza uczucie nacisku i tej obręczy na sercu. Tak naprawdę nie było problemu ze skierowaniem na cc, nie musiałam nawet prosić, po prostu dostałam, kardiolog twierdzi ze puls matki w okolicach 120, 130 i więcej szkodzi dziecku. Podczas samej cc miałam też incydent z serduchem aż się lekarze przestraszyli. Teraz boje się dużo bardziej ze względu ze Mały tez to ma, jak się okazało na ostatnich badaniach. Nierówne bicie serca nadkomorowe skurcze, no mamy to samo, lekarz powiedział ze dziecku nawet serce może zwolnić i całkiem stanąć
a potem ruszyć i wyrównywać. Trochę mnie nastraszyl. Kardiolog pocieszala ze ten propanolol przeniknie do Małego i trochę też jemu pomoże. Nie rozumiem dlaczego Ty nic nie dostałaś, może warto zasięgnąć porady innego kardiologa? Ja mojej ufam, to bardxo dobry specjalista. Pytaj o co chcesz jak Tylko będę mogła pomóc, pomogę.
Edit. A i holter tez robiony kilkakrotnie, obserwacja w szpitalu, echa serca i ekg częste. Ogólnie do kardiologa chodzę kontrolnie co jakiś czas, chociaz na początku zmieniałam, do tej obecnej to od 1 ciąży chodzę i jest naprawdę zainteresowana tym żeby pomóc. U mnie jeszcze podejrzewają ten zespół Sjorgrena, ale on jest ciężki do diagnozowania, pierwsze testy wyszły negatywnie, on też wpływa na serce.
Edit. A i holter tez robiony kilkakrotnie, obserwacja w szpitalu, echa serca i ekg częste. Ogólnie do kardiologa chodzę kontrolnie co jakiś czas, chociaz na początku zmieniałam, do tej obecnej to od 1 ciąży chodzę i jest naprawdę zainteresowana tym żeby pomóc. U mnie jeszcze podejrzewają ten zespół Sjorgrena, ale on jest ciężki do diagnozowania, pierwsze testy wyszły negatywnie, on też wpływa na serce.
Ostatnia edycja:
Śpię jak nigdy nawet po 9,10 godzin, normalnie sypiałam po 6-7 godz. W ciągu dnia w ogóle się nie kładę, za to jak zasnę ok 10 to sen do 8 murowany. Jak się skończą wakacje to będę musiała iść spać po Dobranocce , żeby rano móc dzieciaki przygotować.