Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Priinceseczka jestem z Tobą myslami, trzymaj się i ucaluj Dzidziusia od nas.
Nika napisz mi proszę jak to było przed tą pierwszą cc, bo pisałaś ze się źle poczułaś i potem już szybko miałaś cięcie. Czym objawialo się to zle samopoczucie?
Chyba z tego stresu dopadły mnie skurcze, 3 godziny je miałam, tylko że bezbolesne i krótkie, tyle, że co chwilę, ale to chyba od ruchów, bo mała bardzo się wierciła. Nospa i mg nie dały rady, dopiero kapiel i na razie jakieś 40 min jest spokój, więc to chyba jeszcze nie już?
Princeseczka - kciuki za Was bardzo mocno zaciśnięte . Czekam z niecierpliwością na wiadomość o kolejnym listopadowym maluszku. Powodzenia
Gaga- na pojedynczej sali miałam telewizor bez żadnych monet. Jak jest na patologii- nie wiem.
Raczej z tego co kojarzę to dziewczyny tam w koszulach, piżamkach lub dresach chodziły. Zadzwoń i spokojnie dopytaj. Ja ostatnio dzwoniłam na całodobową infolinię bo pytałam o salę pojedynczą i babka bardzo grzecznie udzieliła mi wyczerpujących informacji.
Właśnie miałam znowu... ale wydaje mi się, że to nie te... Na wszelki wypadek nic już nie jem od 2 godzin, włosy umyte, podwozie ogarnięte, do torby coś tam mąż mi dorzuci, brakuje chyba tylko podkładów, ewentualnie coś z kosmetyków, ale mam nadzieję, że to nie mój czas.
Ejjj proszę zachować spokój [emoji38] przypominam że dopiero październik i to dopiero 14 także nawet nie druga połowa [emoji5] bo tu nikt do listopada nie zostanie.
Jestem w trakcie 35 tygodnia.
Z Polą spotkamy się ok 18 listopada [emoji253][emoji480][emoji322]
Milia- przypomniało mi się właśnie, że ja przy pierwszym porodzie tak miałam, że chodziłam całą noc ze skurczami, były już co 6 minut, rano przed przejściem z patologii na porodówkę wzięłam prysznic i skurcze wyciszyły się - na ile dokładnie nie pamiętam ale jak schodziłam na porodówkę to bez skurczy.Chwilę potem od nowa się zaczęły, na porodówce podali już oxy i ruszyło z kopyta