Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja dopiero wstałam. Nie poscilam i nie mam zamiaru. U moich dziadków jest cały rok w piątek post. U mamy tylko w święta. A u mnie wcale. Do kościoła też nie idę.
Nie czuje się na siłach. Post też średnio widzę u siebie bo ja nabiału nie mogę jeść. Więc zostaje albo kanapka z masłem albo z wędlina.
A ja Wam powiem ze niepotrzebnie się postem martwicie... Są wyjątki kiedy człowiek jest z niego zwolniony. Chociażby ciąża czy osoby pracujące fizycznie.
Emka, łącze się z Tobą w bólu.. Mój maluszek tez chory a ze mnie już mega od amo wychodzi chorobsko.. I zamiast się relaksować to mlody na inhalatorze i odciagaczu posiedzi bez spaceru do tego bo pogoda dzis okropna..
Potwornie zle rano mi było..jak wy wstajecie? Dla mnie to wyzwanie.. Macie jakieś sposoby?
Nie mogę nic zjeść Jeju..zaś tylko na herbacie a jak tu leki wziąć?
Ja się postem nie przejmuje, my niewierzący.. Święta zawsze po swojemu, nawet grudniowe są w ang.stylu bo corka pl potraw nie bardzo jada..
Jak narazie spokój. Czekam bo o 14 mąż przyjedzie Jakoś teraz bardziej tęsknię. Świadomość świąt w szpitalu mnie dobija. Ale trudno, ważniejsze żeby z kropkiem było wszystko w porządku.
Dokladnie kochana, on najważniejszy a czas jednak leci i jednak w domu byłby większy stres, tam możesz liczyć na pomoc. Plamienia ustały po tej lutce?
Szkoda, że Nessi się nie odezwała z nowymi obecnymi wiesciami, bo wiem ze są inne..choc wiem ze musi być jej ciezko.. Na pewno wszystkie dalej myślą. Podobnie jak Dominika.. No i Dagi, bo też to pewne nie było.