Kochana przepraszam ze pytam ale tata Twojej pierwszej dzidzi wiedzial o ciazy i spierniczyl?
Jesli nie chcesz to nie odpowiadaj:-)
Tak, dokładnie. Ja miałam wtedy 19 lat, on 26. Pamiętam jego pierwsze słowa, jak mu powiedziałam o ciąży: "o *****"
...
Potem ściemniał, że jest wszystko ok przez trzy miesiące, a następnie wyjechał za granicę i tam przygruchał sobie inną dziewczynę. Ja byłam w 4-5 miesiącu ciąży a on sms-em powiadomił mnie, że to koniec. Byłam zaraz po maturze, bez niczego tak naprawdę,oczywiście żadnej pracy, żadnych świadczeń, chciałam się uczyć dalej, ale było ciężko, bo dodatkowo miałam cukrzycę w ciąży ... a to się wiązało z wielkim stresem (jakbym miała go mało), ciągłym kontrolowaniem ilości i jakości posiłków, zastrzykami, mierzeniem insuliny. Nikomu nie życzę takiej ciąży, ja prawdę mówiąc niewiele z niej już pamiętam, to wszystko było dla mnie wielkim szokiem i chyba organizm wyparł te wydarzenia.
No a tatuś zadowolony zapłodnił zaraz kolejną dziewczynę. Dowiedziałam się o tym od niedoszłej teściowej, która radośnie przekazała mi info "X. się żeni - bo musi!". Prawie spadłam z krzesła. Ludzie nie mają serca ani rozumu. A na zakończenie tej historii, tatuś (jak jego już wtedy żona urodziła dziecko) zaproponował mi układ łóżkowy, no bo przecież i tak zawsze będzie nas coś łączyć ...
Tym razem jestem w ciąży z mężczyzną a nie sama i to jest naprawdę mega dziwne uczucie. Moja córka zawsze była w mojej głowie tylko moja, przed i po porodzie, nie wyobrażam sobie że dziecko może być w połowie mamy i taty i że oboje rodzice są takimi samymi rodzicami. Nie mogę się doczekać jak to będzie
