Pierwsze słyszę w obecnych czasach o tych farbach,. 10 lat temu owszem.. Ja używam tylko fryzjerskich, w ciazy z synem schodzilam z czarnego na platyne robiąc tez kąpiel rozjasniajaca i nic się nie działo.. A włosy farbuje tylko sama bo fryzjerom nie ufam. Co prawda o ciąży wtedy nie wiedziałam. Teraz juz chyba w 5tc farbowalam na 9 i 6, mieszance.
Ja i Emka używamy detektora.
Ja jeszcze nigdy z pazurami nie byłam, wiem wiem dziwne to. Może kiedyś się zmobilizuje, to podpowiecie co i jak bo takie to teraz cuda robią.. Nie znam się ani trochu co warte a co nie.
Ostatni raz to byłam na zdobieniach własnych przed ślubem..