@Ewela2805 to niesamowite, że niedługo będziesz mogła zobaczyć dzidzie. Trzymam za Was kciuki.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja też jeszcze kilka tygodni temu bałam się, że mogę urodzić za wcześnie a teraz myślę że mogę przenosić. Może jakbym wiedziała jak tam moja szyjka to nie miałabym takich skrajnych myśli [emoji4]Ewela wszystko będzie dobrze, fajnie że ten lekarz się Tobą opiekuje, trzymam kciuki za Was. Będę cały dzień myślała czy już trzymasz swoje dziecko.
A ja już zaczynam myśleć, że przenoszę tę ciążę, bo kompletny brak sygnałów by coś miało się dziać. Rano się obudziłam i mało popłakałam z bólu. Ta skóra mnie tak piecze pod biustem. Rozmawiałam we wtorek o tym z położną, no skóra jest mocno napięta i nic się z tym nie zrobi. Każde wychodzenie z domu to dla mnie mordęga, bo ubieram wtedy biustonosz i on to pogarsza![]()
Ja też właśnie nie wiem, bo mnie nie badała.Ja też jeszcze kilka tygodni temu bałam się, że mogę urodzić za wcześnie a teraz myślę że mogę przenosić. Może jakbym wiedziała jak tam moja szyjka to nie miałabym takich skrajnych myśli [emoji4]
Tylko u mnie na zewnątrz tego nie widać, to czuć od środka, aż czuć różnicę temperatury, pocę się przez to więcej tam.@Ewela2805 trzymam mocno kciuki. Dobrze, ze chociaz Twoj lekarz konkretny i masz do niego zaufanie. To bardzo wazne, bo jest w stanie Cie uspokoic.
@azamamew tez mialam przez moment takie pieczenie, a noszenie biustonosza z drutem to jak tortury. Posmarowalam sobie kremem cos a’la sudokrem i jest lepiej. Nie czuje juz takiego palacego pieczenia.
Powiem Wam tylko tyle że jestem zła. Poszłam na te usg, zbadała mnie jakby chciała a nie mogła, mówi że słabo widać bo mało wód jest i według niej mała nic nie przytyla przez tydzień ale żebym na to nie patrzyła bo ciężko jej zmierzyć, co najlepsze w tamtym tygodniu mała miała 1kg820 a dziś ona powiedziała 1kg700 także podziękowałam tej Pani. Jeszcze mój lekarz prosił o dopochwowe bo chciał sprawdzić szyjke moją, ona powiedziała że nie zrobi bo jeszcze wody wylecą i że nie zrobi. A przez brzuch nie dała rady bo mała ma bardzo nisko główkę. Boże jak ja nie lubię kobiet ginekologów. Siedziałam u niej dokładnie 15 minut, z czego 5 minut gadała coś i patrzyła w komputer a 10 mnie badała i mi podziękowała. A w tamtym tygodniu robił mi facet taki, i on zbadał bardzo dokładnie, chyba z 30 minut u niego siedziałam i robił z 4 razy te same pomiary żeby ustalić jak najbardziej zbliżoną i dokładną wagę. Także tyle wiem że nie wiem nic. Oprócz tego że z małą wszystko w porządku, serduszko ok, tam w główce też, i rytm i wszystko, więc to najważniejsze.
Dziś się obudziłam o 5ej rano w kałuży wód. Nie wiem jakim cudem ale przez sen normalnie wyleciało mi tyle jakbym z pół litra wody wylała na łóżko (wiedząc że miałam i 2 wkładki te bardzo długie i grube)
No ale nic.. Zadzwoniłam po spotkaniu do swojego ginekologa oburzona że nic nie wiem a on mi powiedział że przedzwoni do szpitala i zobaczy czy sala jest wolna i o dwunastej ma mi dać znać, postanowił wywołać poród i czekam z niecierpliwością kiedy [emoji4] W południe już zapewne będę wiedziała [emoji7] Delikatnego stresa mam.. To mój pierwszy poród i wogule, nie bałam się wogule, a teraz jak się zbliża to tak jakoś dziwnie się czuje i zastanawiam nad milionami rzeczami....
Ja miałam sorawdzana raz pod koniec pierwszego trymestru[emoji3]Ja też właśnie nie wiem, bo mnie nie badała.