Widzę, że część z Was nie może się doczekać na wizytę

Mnie ona dziś tylko zdołowała. Wcześniej byłam prywatnie 21.03, był tylko pęcherzyk, a ciąża określona na 4-5 tydzień. Lekarz powiedział, że jak przyjdę po świętach to założy mi kartę ciąży. Stwierdziłam, że pójdę z nfz, wybrałam lekarza z dobrymi opiniami i dziś u niego byłam. Ciąża wczesna około 6 tygodnia, nic nie można powiedzieć poza tym, że we właściwym miejscu. Zdjęcia nie dał, poskąpił badań, nie założył karty i następna wizyta 18.05. Zapytałam, czy ciąża się prawidłowo rozwija na co on powiedział, że jak się zadaje jakieś pytanie to trzeba wcześniej znać na nie odpowiedź i zaczął jakieś filozoficzne wywody. Nic nie wiem. Wyszłam smutna. Chyba sobie dziś popłaczę w kąciku i umówię się na wizytę prywatną.
Życzę Wam milszych wizyt niż moja