Dzieki za wsparcie :* takie zabiegi sa cholernie drogie, niestety nie stac Nas, musze jakos przetrwac ten jesienny czas ;( jakies dwa miesiace jeszcze i bedzie spokoj

pozniej t tylko pojedyncze incydenty

A z tym lozyskiem to nie wiem, tak sie zmartwilam, ze zapomnialam zapytac ;( ja juz tak mam, ze jak sie zdenerwuje, to zapominam o wszystkim ;( i tak sie przejelam, ze natychmiastowo poczulam nadchodzacy atak nerwicy, wiec zapytalam gina co moge brac. Chocby mialy pomoc choc jednorazowo, to bede szczesliwa
Aaano jeszcze co do lozyska, to ciagle gin mowil, ze jest z tylu wysoko, wiec naprawde mnie zaskoczyl mowiac, ze jest z przodu
Najbardziej jednak martwi mnie to, ze musze lezec, a wiadomo,ze dziecko wymaga opieki. Postanowilam,ze jak juz nie bede dawac rady, to do porodu bede u rodzicow z Mila. Dzieki Bogu, ze choc moi rodzice Nam pomagaja, bo na rodzine z D strony nie ma co liczyc. Wiec jak potrzebuje np pozyczyc 50zl to musze jechac 20km do moich rodzicow, a D rodzina mieszka 4km od Nas :O