• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowa mama u lekarza

reklama
Melduje się i ja, otóż moja szyjka właściwie nie istnieje :-) w związku z tym jutro melduję sie w szpitalu na zdjęcie szwu. Jak do 3-4 godzin nic sięnie wydarzy to do domu a jak jednak to rodzimy..... ewa chyba będziesz forumkową wróżbitką :-)
 
Dorex, ja tez zazdroszczę :( ja z tego wszystkiego mogłabym juz zaczac rodzic :( ale zanim oni cokolwiek postanowia dokulam sie do lutego :( mam juz naprawdę dosc :( a lekarze maja rece zwiazane bo musza czekac na wyyyyyniiiki. Meh.

Laski przebywajace w szpitalu, zdrówka dla Was i Maluchow, życzę dużo siły!
 
reklama
No nie bylo mnie kilka godzin i takie.szpitalne wiesci...Łoo matko i corko! Ale.lepsze to niż sie zamartwiac w domu wiec trzymajcie sie dzielnie - szpitalne zycie nie jest latwe ale to w koncu sie skonczy mega nagroda ;-)
Moje "moce.tajemne" chyba sie wyczerpały wiec kolejnosc porodow widze.jak przez mgle :-P choc cos mnie tknelo i puscilam dzisiaj totka :-o Jak wygram to kupuje duzy dom i robie parapetowke dla lutowek :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry