reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
ja fotelik dla młodszego syna mam z możliwością zapięcia pasami tyłem do kierunku jazdy, aczkolwiek jakoś nigdy mnie nie podkusiło, żeby go tak zamontować ;) o ile pamiętam daliśmy za niego jakieś 700zł :)
 
Ja swojemu pokazywałam (a raczej ja mówiłam a on patrzył w telewizor) gdzie co jest ale muszę jeszcze raz wziąć go za chabety i pokazać dokładnie palcem gdzie co jest w razie czego. W sumie rzeczy dziecka są w komodzie ale idąc za waszą radą dorzucę tam swoje majtki i koszule :)

Byłam na ktg i jestem zdumiona ile ja czuję ruchów a ile rzeczywiscie wykonuje dziecko.. kolosalna różnica :) i to że słabiej czuję ruchy może być spowodowane właśnie skurczami macicy bo rozmawiałam ze swoją lekarką na ten temat więc mi ulżyło.

Mi tam psiaki nie przeszkadzają, wręcz kocham zwierzęta i lubię pomagać jakimś obcym, bezdomnym. Ale generalnie nie pozwoliłabym aby piesek lizał dziecko po buzi czy rączkach. Sama na to psom nie pozwalam więc i dziecko będę się starać przed tym uchronić. Ale raczkowanie dziecka po tej samej podłodze co psy to to już mi nie przeszkadza ;)
 
Ja nie toleruję np spania zwierząt w łóżku pana, zwierzę powinno mieć swoje legowisko. Mój pies nie leżał na kanapach i łóżkach, wiedział, że jego miejsce jest piętro niżej - na podłodze czy dywanie, na matę dziecka, czy kocyk, nigdy mi nie właził - bo był niżej w hierarchii w naszym "stadzie" Jajek nie miał, więc się po nich nie lizał:D hehehe
 
Podzielam Twoje zdanie :) poza tym dużo się mówi o tym, że jest dużo plusów, kiedy dziecko wychowuje się ze zwierzakami :)
znajoma dermatolog mi mówiła jakiś czas temu, że według najnowszych badań posiadanie psa wpływa na jakość uczuleń u dziecka (i to wcale nie znaczy, że ich mieć nie będzie - tylko organizm lepiej sobie z nimi radzi) ;)
 
ja fotelik dla młodszego syna mam z możliwością zapięcia pasami tyłem do kierunku jazdy, aczkolwiek jakoś nigdy mnie nie podkusiło, żeby go tak zamontować ;) o ile pamiętam daliśmy za niego jakieś 700zł :)

Te dla młodszych dzieci są faktycznie tańsze, gorzej jest z tymi dla 3-4latkow. Ale Jaskowi i tak już nie kupię bo ma 5. A Zosi kupiłam maxi cosi z 9-18 przodem. Potem może kupię dla niej i Piotrusia rwf.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry