reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Rozmaryn współczuję Ci.. chyba żadna z nas by takiego stresu nie chciała przeżywać..
U mnie gin stwierdziła, że (to był grudzień 33tc) daje mi max 2 tyg i urodzę a tu 38 i wcale sie ostatnio nie oszczędzam i młody siedzi twardo ;) co wieczór sobie myślę, że może już jutro będzie po hehe

Wysłane z mojego GT-I9300 przy użyciu Tapatalka

Możemy sobie przybic 5 :D u mnie dziś 38+6 tc i nic....


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
kasia.zosia jak piszesz takie rzeczy to zbliżający się poród już w ogóle staje się dziwnie realny :szok:
Ja torbę do szpitala cały czas mam "w toku", nawet klapek pod prysznic jeszcze nie zdążyłam kupić :P
I czuję się dziwnie nieprzygotowana :D
rozmaryn współczuję całej sytuacji, nawet nie wyobrażam sobie, jakie to musi być dla Ciebie stresujące. Wychodziłoby na to, że rodzisz i nie rodzisz jednocześnie... Przesyłam ciepłe myśli, trzymaj się!
 
Barnek- w 2014 roku w warszawskim szpitalu lezalam na sali po cc (juz tej wlasciwej) i nagle slysze na korytarzu zamieszanie i krzyki: biegnijcie szybko na "5" bo tam sama urodzila.... takze tego. Brakuje kadry w szpitalach, wszystko odbywa sie w biegu, obchody byly o 6 rano. O polnocy potrafily przyjsc zeby dziecku pepuszek i oczy przetrzec..
 
I nie, nie było to ani trochę zabawne. Żal doopę ściska, że w ogóle coś takiego może się zdarzyć. Pomijam, że nawet jej nie zszyli tylko tak zostawili i przybiegli do mnie, a potem do niej wrócili. Urodziłyśmy w odstępie 5 minut.
 
reklama
Lekarka powiedziała że próbuję wszystkim wmówić na siłę że rodzę a moje ktg jest bezskurczowe
WP_20170117_20_47_00_Pro.jpg
 

Załączniki

  • WP_20170117_20_47_00_Pro.jpg
    WP_20170117_20_47_00_Pro.jpg
    506,1 KB · Wyświetleń: 362

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry