reklama

Lutowe mamy 2017

Odnośnie karmienia to ja też żadnej diety nie stosowałam, jadłam to samo co w czasie ciąży, jedyne na co lekarz kazał zwrócić uwagę to cytrusy, żeby za dużo ich nie było, bo mogą zakwaszać organizm...
 
reklama
U mnie też lepsze jedzenie. Dodatkowo ja sobie wzięłam z domu wędlinę i warzywka i przechowywałam w lodówce szpitalnej.
 
U mnie w szpitalu na posiłki nie mogę narzekać... każdego dnia wybieram z kilku propozycji co chcę na dzzień następny i zaznaczam wielkość porcji, do tego deser przeważnie jakieś ciasto:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry