Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Miałam nie pisać nic na temat szpitala żeby się nie denerwować ale napiszę ku przestrodze. Trafiłam we wtorek że skurczami i już bez czopa śluzowego. Lekarz po badaniu mnie przyjął a po kilku godzinach stwierdził postęp. Nocna zmiana swoimi niewybrednym komentarzami stwierdziła że nic się nie dzieje i jest tak jak w piątek i ogólnie miałam wrażenie że im przeszkadzam. Skurcze ucichły ale dalej pisały się na ktg. W środę zdenerwowana chciałam wypisać się na własne życzenie ale mój lekarz co prowadził poprzednią ciążę powiedział żebym została do czwartku bo on ma dyżur i zadziała i ja w milczeniu zostałam. Już nic nikomu nie mówiłam. W środę wieczorem dali mi antybiotyk bo crp miałam 24 (norma 4 albo 5) dwa razy powtarzałam że jestem uczulona na penicyliny i pochodne (mimo to jest to wpisane w karcie) . Zostałam zapewniona że penicyliny nie dostaje. Zaczęło mi się coś robić na nogach. Dziś to coś wygląda tak . Mówiłam lekarzom to stwierdzili że pewnie coś zjadłam (pytanie co bo oprócz szpitalnego jedzenia nie jadłam nic). Doczekałam do czwartkowego popołudnia a "mój" lekarz zaproponował mi że przebije mi pęcherz a w karcie wpiszę że poszły mi wody a jak tętno małej będzie spadać zrobi CC. Nic z tego nie wyszło bo za bardzo się bałam. A dziś to dopiero była jazda. Wszyscy mieli do mnie pretensje (chyba za to że nie przyjęłam wczorajszej propozycji) od ordynatora usłyszałam że mam sobie jaj nie robić i nie traktować szpitala jak hotelu i jak jestem problematyczną pacjentką to może powinnam chodzić do porządnego lekarza (do niego?). Zapytałam jeszcze o antybiotyk a on mi przepisuje taki którego nie mogę brać i mówię mu o moim uczuleniu na penicyliny to powiedział: "o boże jak pani nie chce to zapiszę to" i zapisał lek który pochodną penicyliny jest. No i jeszcze po wypis (z kartą ciąży i receptą )miałam zgłosić się w poniedziałekbbo "teraz nim nie ma czasu na takie bzdury bo są dwa planowe CC".Poszłam z tym wszystkim do mojego lekarza to mnie uspokoił powiedział co i jak i polecił inny szpital. A i okazało się że cały czas w szpitalu podawali mi penicyliny mimo moich upominań o uczuleniu.
Zobacz załącznik 792386