Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
U mnie dzis nagly przyplyw energii. Nie pamietam kiedy tyle mocy mialam. Wstalam okolo osmej i od razu wzielam sie za sprzatanie. Ogarnelam cale mieszkanie, trzy razy pranie robilam, porzadki w szafach i komodzie, na koniec zrobilam pizze, pozmywalam i teraz dopiero sobie usiadlam. O dziwo nic mnie dzis nie boli, nie kluje. Chcialabym jeszcze na pilce poskakac. Malej nic nie rusza, chyba na luty czeka :-)
A mnie zaczęło tak zginać po tym sprzątaniu, że widzę panikę w oczach męża Masakra, boli jak cholera, ciągnie w dół, mam wrażenie, że zaraz mi ten pessar eksploduje. Miałam jeszcze rogaliki robić, ale chyba odpuszczę dziś, najwyżej na jutro zostawię składniki, żeby ciepłe były.
A ja dzisiaj byłam na spacerku, potem od razu na zakupy z mężem podjechaliśmy. Mały zaczął tak uciskać że ledwo w sklepie już stałam i co chwila mówiłam jak mnie boli, ludzie sie chyba przestraszyli, że zaczęłam rodzić bo nagle puścili nas na początek kolejki
teraz leżę i odpoczywam..opadłam z sił
Ale się rozpisałyście, ciężko was było dogonić
Ja wczoraj o 18 pojechałam na pogotowie i wyszłam o 21:15 a były przede mną zaledwie 3 osoby. Przyjęli jakiegoś nowego lekarza, który ewidentnie sobie nie radzi... 3 razy zaglądał mi do ucha a i tak później szukał w internecie co może mi przepisać
A my dzis wyciagnęliśmy z szafy wózek, rozbroiliśmy go przed włożeniem do szafy (poodczepialiśmy głównie materiał, który da się ściągnąć) a teraz nie umieliśmy go złożyć i szukałam w internecie instrukcji obsługi ale się udało i stoi już rozłożony, bo zajmował mi tylko miejsce w szafie a i tak za niedługo byłby wyciągnięty tak czy inaczej
Jagódka pisałaś coś o sprayu na spuchnięte nogi. Możesz mi napisać co to za spray?
U nas wszystko na plus. Mały w czwartek miał już 2780g. Coraz lepiej je. Póki co nie ma jeszcze tyle sił by ciągnąć samego cyca i używamy nakładki, ale najważniejsze, że je już tylko moje mleczko i to każdego dnia coraz więcej z piersi, a coraz mniej z butli. Jak przekroczymy 3kg to spróbujemy odstawić butelkę. Nasz okruszek jest bardzo grzeczniutki i wciąż trzeba go wybudzać na jedzonko.
U mnie hormony szaleją, płacz przeplatany śmiechem, radością i wielkim zamartwianiem się o synka. I jeszcze to uczucie, że nie ma go już w moim brzuchu... mimo, że leży obok mnie i przygląda się tymi swoimi dużymi oczkami....
Życzymy Wam wszystkim dużo zdrówka i oby te ostatnie tygodnie mijały spokojnie i bez problemów [emoji4][emoji4][emoji4]