reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Śmigam na wizytę, coś się stresować nagle zaczęłam:P
A i Turluturlu mogę przybić piątkę, wyszła im opryszczka pod samym nosem wrrrr.... Zovirax już kupiłam, bo tam plastra nie przykleję. Rzęsy odwołałam, dupa z planów na ten tydzień, tylko alergologa nie odwołam, bo długo się czeka.
 
dziewczyny jest oki :laugh2: tylko straszny leniuch i spał cały czas, a tak się ułożył, że głowa jest na moim brzuchu, a nogi walą w kręgosłup (zastanawiałam się czy to możliwe, że czuje miziania przy kręgosłupie - teraz już wiem, że tak ;))
na 70% dziewucha - do potwierdzenia na prenatalnych o_O
i z tego wszystkiego zapomniałam zapłacić za wizytę - taka pokręcona byłam :D, ale już dzwoniłam do lekarza :)
jagódka trzymam kciuki za wizytę :)
dziękuję za trzymanie kciuków za mnie :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry